Śledztwo wykazało, że mężczyzna miał zdjęcia i filmy z udziałem dzieci, zwierząt oraz zawierające sceny przemocy. W jego komputerze policjanci przed kilkoma miesiącami znaleźli wiele takich materiałów pornograficznych. Przed sądem Wszebor K. tłumaczył się, że gromadził je przygotowując się do pracy naukowej i książki o pedofilach w sieci.
Sędzia Paweł Pieczonka w uzasadnieniu wyroku powiedział, że zatrzymane materiały mają charakter wręcz odrażający a do ich sporządzenia wykorzystano małe dzieci. Już tylko to wskazuje na wysoki stopień szkodliwości czynu i - jak podkreślił sędzia - musi się spotkać z radykalną reakcją ze strony wymiaru sprawiedliwości.