Był wiceministrem. Śmieje się, że "ściągał, jak się dało"
W trakcie rozmowy z Michałem Kołodziejczakiem w Radiu Zet prowadzący Bogdan Rymanowski poruszył temat umowy z krajami Mercosur. W pewnym momencie dyskusja weszła na nieco żartobliwe tony. Były wiceminister rolnictwa został zapytany o swoje oceny w szkole. Odpowiadając, zdradził, że miał dobre stopnie, lecz uzyskiwał je przy pomocy ściągania.
Po wygranych wyborach parlamentarnych w 2023 roku Michał Kołodziejczak znalazł się w rządzie Donalda Tuska. Startującemu z list Koalicji Obywatelskiej politykowi przypadła funkcja wiceministra w ministerstwie rolnictwa i rozwoju wsi.
W czerwcu 2025 roku, w związku ze sporem z ministrem Czesławem Siekierskim, podał się do dymisji. Nie oznaczało to jednak, że całkowicie odsuwa się w cień. W poniedziałek (26 stycznia) Kołodziejczak był gościem w Radiu Zet. Bogdan Rymanowski poruszył m.in. wątek umowy z krajami Mercosur.
- Oni przywiozą żywność tylko po to, żeby lecieć do Azji i innych państw. Do państw azjatyckich. Żeby mi ktoś nie zarzucił, że powiedziałem, że Azja to państwo - doprecyzował Kołodziejczak.
- Już kiedyś powiedziałem, że byłem w Malezji i na Filipinach. Nie dodałem "i", tylko powiedziałem to po przecinku. Ludzie mówili, że Kołodziejczak uważa, że "w Malezji na Filipinach" - wybuchnął śmiechem. - To była jedna wyprawa z Radosławem Sikorskim, kiedy byliśmy najpierw w Malezji, później na Filipinach. Mówili, że się nie znam na geografii. Uwielbiam geografię, zawsze lubiłem - zadeklarował.
- Co miał pan z geografii? - zapytał Rymanowski. - Czwórki, piątki - odpowiedział. - To gratuluję. Ale nie ściągał pan w czasie egzaminu? - odbił dziennikarz. - A co nie ściągałem? Ściągałem, jak się dało - powiedział Kołodziejczak z brutalną szczerością. - Ale z geografii też? - dopytywał Rymanowski. - Z wszystkiego - dodał uśmiechnięty polityk.
Źródło: Radio Zet