Brutalny atak na lekarkę w gabinecie. "Była cała we krwi"
Lekarka z przychodni zdrowia psychicznego w Częstochowie została poważnie ranna w wyniku brutalnego ataku pacjenta - informuje TVN24. Mężczyzna został zatrzymany, a poszkodowana trafiła do szpitala.
Najważniejsze informacje:
- Do ataku doszło w środę około godziny 11 w Częstochowie.
- Napastnik zaatakował lekarkę w przychodni zdrowia psychicznego.
- Agresor został obezwładniony przez pracowników przychodni i pacjenta.
W środę w przychodni zdrowia psychicznego w Częstochowie doszło do brutalnego ataku na lekarkę. Świadkiem zdarzenia była pracująca w przychodni Izabela Deska, która opowiedziała o dramatycznych chwilach reporterowi TVN24. Jak relacjonowała, pacjent, który przyszedł na badania sądowe, zaatakował kobietę w gabinecie.
Podczas wizyty lekarka znalazła się w poważnym niebezpieczeństwie, gdy pacjent nagle wpadł w szał.
- Po około trzech minutach usłyszeliśmy, że pani doktor woła o pomoc. Kiedy weszłyśmy tam z drugą panią doktor, zauważyłyśmy, że zaatakowana lekarka leży pod kaloryferem, była cała we krwi - mówiła Izabela Deska.
W chaosie uszkodzone zostały drzwi do gabinetu, gdzie dwóch lekarzy skryło się przed napastnikiem.
Sytuację pomógł opanować portier oraz pacjent z sąsiedniej poradni, którzy wspólnie obezwładnili agresora. Niestety, portier również doznał obrażeń i wymagał hospitalizacji. Po obezwładnieniu napastnika, ranną lekarką natychmiast zajęli się inni pracownicy. - Miała rozcięte czoło, opuchniętą twarz - dodała rozmówczyni portalu TVN 24.
Pacjent, który zaatakował lekarkę, był wcześniej znany systemowi ochrony zdrowia psychicznego. Według przedstawicieli przychodni na miejsce miał być doprowadzony przez policję. Nie wiadomo, dlaczego przyszedł na badania samodzielnie.
Prokuratura ma wydać w tej sprawie komunikat w czwartek.
Źródło: TVN24