Trwa ładowanie...
20-12-2008 19:40

Berlusconi postanowił sobie, że pogodzi Rosję i USA

Premier Włoch Silvio Berlusconi oświadczył, że wykorzystując "prastarą i prawdziwą przyjaźń" z władzami Rosji oraz z administracją USA będzie dążył do powrotu
do poprawy stosunków między mocarstwami, napiętych m.in na tle
dyskusji wokół amerykańskiej tarczy antyrakietowej.

Berlusconi postanowił sobie, że pogodzi Rosję i USAŹródło: AFP, fot: John Thys
d4igf17
d4igf17

Na konferencji prasowej w Rzymie z okazji kończącego się roku szef włoskiego rządu powiedział, że Rosja poczuła się "prawie otoczona i zagrożona" przez "niektóre działania Zachodu". Wśród nich wymienił plany instalacji tarczy w Polsce i Czechach, uznanie Kosowa przez społeczność międzynarodową oraz aspiracje Ukrainy i Gruzji do NATO.

W rezultacie, przypomniał, Moskwa zagroziła umieszczeniem swych rakiet w Kaliningradzie. W ten sposób - podkreślił Berlusconi - powróciła groźba konfrontacji dwóch arsenałów nuklearnych po obu stronach, gotowych zniszczyć całą ludność świata.

Berlusconi ogłosił, że zabiega o doprowadzenie do spotkania prezydentów USA i Rosji.

Odnosząc się do przewodnictwa Włoch w G8 w przyszłym roku premier stwierdził: - Wierzę, że oprócz osobistego autorytetu będę miał także możliwość doprowadzenia do powrotu do ducha Pratica di Mare - czyli współpracy między Rosją a NATO zapoczątkowanej w 2002 roku w tej podrzymskiej miejscowości.

d4igf17

Silvio Berlusconi ocenił, że razem z prezydentem przewodniczącej w UE Francji Nicolasem Sarkozym Włochy odegrały "decydującą rolę" w zażegnaniu konfliktu w Gruzji w sierpniu. Dzięki temu, przypomniał, udało się "zatrzymać rosyjskie czołgi 15 kilometrów przed Tbilisi".

- Uniknęliśmy nie tylko tysięcy ofiar, ale także powrotu do klimatu zimnej wojny - oświadczył premier powtarzając, że to Rosja została sprowokowana przez Gruzję.

Przedstawiając plany rządu w dziedzinie polityki wewnętrznej Berlusconi zapowiedział zdecydowaną walkę z plagą oszustw podatkowych i całkowitego niepłacenia podatków. Przypomniał, że Włochy biją "negatywne rekordy", jeśli chodzi o skalę tego zjawiska.

Zauważył również, że Italia jest "jedynym krajem w Europie", gdzie wymiar sprawiedliwości "nie funkcjonuje", o czym świadczy rekordowa długość procesów karnych i cywilnych.

d4igf17

Jako kolejne zadanie wymienił reformę administracji publicznej przypominając, że przeciętny Włoch płaci na nią najwięcej w Europie - 4500 euro rocznie. Trzeba według niego "uwolnić" obywateli od kosztownej i nadmiernie rozbudowanej administracji.

Premier mówił, że jego rząd cieszy się poparciem 72% obywateli. Jednocześnie zauważył, że polityka podoba się tylko 7% Włochów, czemu winne są jego zdaniem programy publicystyczne w telewizji.

Berlusconi przedstawił się jako pionier w reagowaniu na pogłębiający się kryzys na rynkach finansowych i zwrócił uwagę na to, że to on jako pierwszy ze światowych przywódców mówił o konieczności interwencji państwa, wbrew powszechnym opiniom. Według niego gdyby władze USA interweniowały wcześniej, by ratować banki, nie doszłoby do upadku Lehman Brothers. (meg)

Sylwia Wysocka

d4igf17
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d4igf17
Więcej tematów