placeholder_3gx0g3
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Beria miał wpływ na decyzję o rozstrzelaniu Polaków

Znana rosyjska historyk, prof. Natalia Lebiediewa przyznała w Zielonej Górze, że decyzje o losie więźniów obozów w Ostaszkowie, Kozielsku i Starobielsku zapadały między 20 lutego a 5 marca 1940 roku, a istotny wpływ na wydanie wyroku o rozstrzelaniu miał szef NKWD Ławrientij Pawłowicz Beria.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Beria miał wpływ na decyzję o rozstrzelaniu Polaków
(PAP)
placeholder_3gx0g3

W trakcie wykładu "Katyńska zbrodnia stalinizmu" w zielonogórskim Muzeum Ziemi Lubuskiej prof. Lebiediewa opowiedziała o skazaniu na śmierć przez rozstrzelanie w lesie katyńskim tysięcy oficerów i polskiej inteligencji.

Wskazała, że istotną rolę w procesie skazania na śmierć Polaków miał szef NKWD Ławrientij Pawłowicz Beria. - W jednej ze swoich notatek wskazywał on na konieczność rozstrzelania więźniów, bo wszyscy oni są zatwardziałymi wrogami władzy radzieckiej pełnymi nienawiści do radzieckiego porządku - powiedziała.

Dodała, że 27 lutego 1940 na spotkaniu ze Stalinem, Beria nie ośmielił się jednak wprost zaproponować mu rozstrzelania polskich oficerów. - Decyzję podjął sam Stalin - przyznała prof. Lebiediewa.

placeholder_3gx0g3

Opowiadała, że 16 marca rozpoczęło się przygotowanie wykazów jeńców, na podstawie których wykonywano później wyroki. Zakazano też pisania listów. Ograniczono liczbę pracowników technicznych w obozach, by uniknąć przecieku. 9 kwietnia podpisano 13 list z nazwiskami jeńców. - Na jednej mieściło się ok. 100 nazwisk. Nie żądano sprawdzenia, czy jakiś sąd mógł zatwierdzić taki wyrok. Chodziło o to, by wszystkich rozstrzelać - powiedziała profesor.

Profesor gości w województwie lubuskim na zaproszenie rektora Uniwersytetu Zielonogórskiego prof. Czesława Osękowskiego i dyrektora Muzeum Ziemi Lubuskiej dr Andrzeja Toczewskiego. We wtorek odwiedziła Muzeum Martyrologii Alianckich Jeńców w Żaganiu. W środę złożyła kwiaty pod Obeliskiem Katyńskim w Zielonej Górze. W czwartek spotka się ze studentami Uniwersytetu Zielonogórskiego, a w piątek z rektorem.

Prof. Natalia Lebiediewa jest kierownikiem centrum publikacji dokumentów dotyczących historii XX wieku w Instytucie Historii Powszechnej Rosyjskiej Akademii Nauk. W archiwach rosyjskich podjęła wnikliwe badania dotyczące zbrodni katyńskiej, czego wynikiem jest wydana w Polsce w 1998 roku książka "Katyń - zbrodnia przeciwko ludzkości". Powiedziała, że jako pracownik naukowy oficjalnie miała dostęp do wszystkich archiwów za wyjątkiem archiwów Prokuratury Wojskowej. Jej najnowsze prace dotyczą stosunków litewsko-radzieckich, a także działalności Kominternu, czyli Międzynarodówki Komunistycznej, w Finlandii.

To jej czwarta wizyta w Polsce w tym roku.

placeholder_3gx0g3
Polub WP Wiadomości
placeholder_3gx0g3
placeholder_3gx0g3