Trwa ładowanie...
d8il83l
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Barack Obama składa kondolencje rodzinom załogi statku "El Faro"

Prezydent USA Barack Obama złożył kondolencje rodzinom 28 Amerykanów i 5 Polaków z załogi statku handlowego "El Faro", który zatonął sześć dni temu w okolicach Bahamów, gdy na morzu szalał huragan Joaquin.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Barack Obama
Barack Obama (PAP/EPA, Fot: Michael Reynolds)
d8il83l

- Dzisiaj 28 amerykańskich rodzin - od Florydy po Maine - i pięć polskich rodzin ma złamane serca. Niech będzie dla nich pocieszeniem, choć w niewielkim stopniu, że mogą liczyć na miłość i wsparcie swoich sąsiadów, społeczności marynarzy i Amerykanów. Niech Bóg błogosławi mężczyzn i kobiety z "El Faro". Niech pocieszy ich rodziny. I niech pilnuje i chroni tych, którzy służą na morzu w imieniu nas wszystkich - powiedział Obama.

W opublikowanym przez Biały Dom oświadczeniu prezydent USA podkreślił, że tragedia "El Faro" przypomina, że większość towarów i produktów, które docierają na co dzień do Amerykanów, nadal transportowana jest drogą morską. - Nasz dobrobyt gospodarczy i jakość naszego życia zależą od mężczyzn i kobiet, którzy służą na statkach, takich jak "El Faro" - powiedział.

Wyraził też przekonanie, że gdy statek zmagał się z huraganem, 33 członków załogi "działało - tak jak żyli - czyli razem, jak jedna załoga".

d8il83l

Podziękował wszystkim, którzy zaangażowani byli w wielodniowe i prowadzone na wielką skalę poszukiwania rozbitków, z udziałem jednostek pływających oraz samolotów sił powietrznych USA i helikopterów Straży Przybrzeżnej.

Zapewnił, że dochodzenie ws. zatonięcia "El Faro" prowadzone przez amerykański Krajowy Zarząd ds. Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) "ma pełne poparcie rządu". - Pogrążone w żałobie rodziny zasługują na odpowiedź i musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby zapewnić bezpieczeństwo naszych pracowników, w tym tych, którzy pracują na morzu - dodał.

Kontenerowiec "El Faro" wypłynął z portu Jacksonville na Florydzie 29 września, mimo ostrzeżeń meteorologów, że Joaquin - dotychczas jedynie burza tropikalna - przybiera na sile i przekształca się w huragan. Statek o długości 240 metrów był obciążony kontenerami i samochodami. "El Faro" stracił łączność ze Strażą Przybrzeżną w czwartek rano, po zgłoszeniu, że nabrał wody, a silniki straciły moc.

Żaden z członków 33 osobowej załogi nie został uratowany. Była to najtragiczniejsza katastrofa statku płynącego pod banderą USA od ponad 30 lat.

Amerykańskie media podkreślają, że śledczy będą próbować ustalić okoliczności wypadku, w tym, czy kapitan działał pod presją, by na czas dostarczyć towar i dlatego zdecydował się wypłynąć w morze, mimo informacji o pogarszającej się pogodzie. Pojawiają się też zastrzeżenia do stanu technicznego i standardów bezpieczeństwa 40-letniego "El Faro".

d8il83l

Podziel się opinią

Share

d8il83l

d8il83l
Więcej tematów