"Barack Obama rezygnuje ze stanowiska prezydenta"
"Barack Obama rezygnuje ze stanowiska prezydenta" - taka informacja od kilku dni pojawia się w internecie. Jest oczywiście fałszywa, ale cyberprzestępcy wykorzystują ją do atakowania komputerów na całym świecie - dowiedział się serwis internetowy tvp.info.
"Barack Obama" to najpopularniejsze hasło w wyszukiwarkach internetowych ostatniego miesiąca i wykorzystali to cyberprzestępcy pochodzący najprawdopodobniej z Chin.
Jak dowiedział się serwis internetowy tvp.infro, firma PandaLabs, międzynarodowy koncern specjalizujący się w analizie i wykrywaniu złośliwego oprogramowania, zlokalizowała już 40 stron internetowych, na których cyberprzestępcy wykorzystują wizerunek Barack Obamy jako przynętę.
W jaki sposób można wpaść w ich sidła? - Przestępcy przygotowali witryny łudząco podobne do oficjalnych stron internetowych banków, instytucji publicznych, polityków amerykańskich, a nawet biura prasowego Baracka Obamy. Jeśli internauta kliknie w fałszywą informację, pojawia się komunikat o potrzebie pobrania specjalnego programu. Jeśli go pobierzemy, nasz komputer zamieni się w maszynę "zombie" zdalnie kontrolowaną przez cyberprzestępców - tłumaczy Edyta Mazerska z firmy Panda Security Polska (przedstawicielstwa PandaLabs)
Jak przyznaje Mizerska , analitycy PandaLabs ustalili, że atak najprawdopodobniej pochodzi z Chin. - Wszystkie wykryte przez nas domeny zostały zakupione przez chińską firmę, która ma na swoim koncie wiele ataków przeprowadzanych z wykorzystaniem złośliwego oprogramowania - tłumaczy Edyta Mazerska i ostrzega internautów:
- Jeśli wpadniemy w tak zastawione sidła, cyberprzestępcy mogą wykorzystać nasz komputer do wysyłania niechcianych maili tzw. spamu, ale też istnieje ryzyko, że skopiują wszystkie nasze dane, będą rozpowszechniać nielegalnie tą drogą muzykę, a nawet mogą ukraść pieniądze z naszego konta w bankach internetowych - wylicza Mazerska. (meg)
Paweł Rusak