Balkon, nie lotnisko!

Mieszkańcy "Superjednostki" - dużego bloku w centrum miasta - skarżą się na coraz bardziej uciążliwe gołębie. W ciągu dnia ruszają one żerować na Rynek, a wieczorem wracają do swojej sypialni w... niewykończonym od lat Katowickim Centrum Biznesu.

- Problem w tym, że pomiędzy Rynkiem a ich sypialnią jest "Superjednostka". Nasze balkony stają się przystankiem, a często też miejscem na gniazdo - opowiada Edeltrauda Piontek, która mieszka na drugim piętrze. Dodaje, że największy problem jest wiosną. - Zimą nie otwiera się balkonu i nie można zganiać gołębi. Zanim się człowiek obejrzy, już ma lokatorów, których nie sposób się potem pozbyć - mówi Piontek.

Gołębie chętnie też osiedlają się na balkonach mieszkań, w których od dawna nikt nie mieszka. Tadeusz i Weronika Marcinkowscy mają takie właśnie sąsiedztwo. - Już o czwartej, piątej rano potrafią człowieka obudzić. Przylatują z centrum biznesu i gruchają głośno. Zaraz budzę męża albo sama wychodzę z miotłą i wyganiam - opowiada pani Weronika. - Ale najgorsze jest to, że muszę kłócić się z niektórymi sąsiadami, którzy dokarmiają gołębie. A przecież ostatnio lekarz w szpitalu powiedział mi, że gołębie przenoszą choroby - dodaje.

Dlatego ci mieszkańcy, którzy nie chcą u siebie wizyt skrzydlatych sąsiadów, wymyślają najróżniejsze sposoby na ich odstraszanie. - Zawieszają torebki foliowe, sadzą drzewka na balkonach, montują kolorowe wiatraczki odpustowe, żeby odstraszyć ptaki - wylicza pan Zygmunt, jeden z lokatorów.

Walkę z gołębiami podjęła też spółdzielcza administracja budynku, która wywiesiła na klatce schodowej pismo zakazujące karmienia ptaków.

- Ale niektórzy sąsiedzi je lubią i denerwują się, kiedy ktoś je wygania. A to nie są przecież ozdobne, zadbane gołębie, jakie można spotkać na rynkach miast europejskich, ale spasione, dzikie i brudne ptaki, które z pewnością roznoszą wiele chorób - denerwuje się Piontek.

- Trudno mi polemizować z lokatorami, którzy dokarmiają swoje ulubione ptaki. Jako zarządca nieruchomości informujemy tylko w formie ogłoszeń, że gołębi nie można dokarmiać - mówi Weronika Sikora, zastępca kierownika administracji "Superjednostki". Pracownicy administracji dodają, że problem gołębi jest szerszy i powinny poważniej zająć się nim służby miejskie.

- Gołębie mimo stosowanych zabezpieczeń na balkonach wnęk windowych (kolce - red.), siadają tam i zanieczyszczają budynki. To prawdziwa plaga powodowana przez "wielbicieli" gołębi - dodaje Sikora.

Jarosław Orzeł

Wybrane dla Ciebie
Sukces Ukrainy na Krymie. Trafione okręty i MiG-31
Sukces Ukrainy na Krymie. Trafione okręty i MiG-31
Zełenski spotkał się z prezydent Mołdawii. Mówił o członkostwie w UE
Zełenski spotkał się z prezydent Mołdawii. Mówił o członkostwie w UE
Trzęsienie ziemi w Norwegii. Epicentrum w okolicy Oslo
Trzęsienie ziemi w Norwegii. Epicentrum w okolicy Oslo
Banda złodziei i hipokrytów. Sikorski uderza po alarmie Magyara
Banda złodziei i hipokrytów. Sikorski uderza po alarmie Magyara
"Zamordowani". Mocne słowa prezesa Jarosława Kaczyńskiego
"Zamordowani". Mocne słowa prezesa Jarosława Kaczyńskiego
Tusk skomentował próbę zamachu na Trumpa
Tusk skomentował próbę zamachu na Trumpa
To on strzelał na gali. Kim jest Cole Tomas Allen?
To on strzelał na gali. Kim jest Cole Tomas Allen?
Trump wstał i komentuje. Tak odniósł się do próby zamachu
Trump wstał i komentuje. Tak odniósł się do próby zamachu
Światowi liderzy reagują po strzelaninie. Kolejne komentarze
Światowi liderzy reagują po strzelaninie. Kolejne komentarze
Netanjahu o ataku na Donalda Trumpa. Taki napisał post
Netanjahu o ataku na Donalda Trumpa. Taki napisał post
Kraj NATO pod presją obcych wywiadów. Wojskowy ostrzega
Kraj NATO pod presją obcych wywiadów. Wojskowy ostrzega
Relacja dziennikarza TVN. "Parędziesiąt metrów ode mnie"
Relacja dziennikarza TVN. "Parędziesiąt metrów ode mnie"