Bądź światłym kierowcą!

– Cały rok jeżdżę z włączonymi światłami – mówi Tomasz Kuchar, wrocławski rajdowiec. – To zmniejsza ryzyko wypadku – dodaje. Kuchar popiera akcję "Bądź światłym kierowcą".

Obraz

Od początku marca kierowcy mogą jeździć z wyłączonymi światłami. Wielu z nich zapomina o tym. I dobrze. Bo światła uratowały niejednego kierowcę i pasażera. Zgodnie z prawem o ruchu drogowym od marca do października kierowcy nie muszą jeździć z włączonymi światłami w dzień. W Ministerstwie Transportu i Budownictwa przygotowywana jest nowelizacja ustawy, według której samochodowe reflektory będą świecić w dzień przez cały rok.

"Słowo Polskie-Gazeta Wrocławska" będzie namawiać posłów do poparcia tych zmian. Codziennie będzie prezentować opinie ich zwolenników i kierowców, którzy z włączonymi światłami jeżdżą przez cały rok. Badania prowadzone m.in. w Szwecji potwierdziły, że oświetlony pojazd w większości sytuacji jest bardziej widoczny na drodze. A to oznacza większe bezpieczeństwo jego pasażerów. Potwierdza to Adrian Gierczak, zastępca naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego KWP we Wrocławiu. I dodaje, że przez cały rok jeździ z włączonymi światłami. Policjantów zobowiązują do tego wewnętrzne przepisy.

Wyniki badań przekonują też Jerzego Pomianowskiego, prezesa fundacji "Zapobieganie wypadkom drogowym" i pracownika Instytutu Transportu Samochodowego. – Znam argumenty naukowe. Ale kilka razy widziałem, jak osoby starsze nie zauważyły zlewających się z otoczeniem samochodów. Kierowcy tych, które miały włączone światła, nie musieli gwałtownie hamować – wyjaśnia. Świateł nie wyłącza też Tomasz Kuchar, wrocławski rajdowiec. Podobnie Krzysztof Hołowczyc i aktorka Joanna Pierzak. – Kiedy siadam za kierownicą, odpowiadam nie tylko za siebie, ale i za tego, kto nadjeżdża z przeciwka. Dlatego chcę być widoczna– tłumaczy Pierzak.

Argumenty mają jednak i przeciwnicy jazdy z włączonymi światłami przez cały rok. – Z moich badań wynika, że obowiązek jazdy ze światłami od października do marca nie wpłynął na bezpieczeństwo i zmniejszenie liczby wypadków– mówi Sławomir Gołębiowski, ekspert bezpieczeństwa ruchu drogowego, do niedawna pracownik Instytutu Transportu Samochodowego. Jego zdaniem, zwiększyły się tylko zużycie paliwa i emisja zanieczyszczeń do atmosfery. W skali jednego samochodu to niewiele – co najwyżej o 2 procent. Ale w skali całej Polski to już sporo. Dlatego nie przekonują go argumenty zwolenników jazdy z włączonymi światłami przez cały rok. – A poza tym więcej godzin z zapalonymi światłami to także częstsze wymiany żarówek, akumulatorów i alternatorów– dodaje. – To prawda. Tyle że żarówki i tak trzeba wymieniać. Bezpieczeństwa nie da się wycenić – ripostuje Wojciech Ambrożko z Europejskiego Centrum Certyfikacji Rzeczoznawców i Specjalistów Techniki Samochodowej TUV POL. – Jak chce się oszczędzać, lepiej jechać
trochę wolniej
– dodaje. I jako kolejny argument podaje przypadek motocyklistów. – Oni muszą je zawsze włączać. A czym się różni motocykl od samochodu? Tylko wielkością– stwierdza.

Kraje, w których jazda z włączonymi światłami obowiązuje cały rok: * Austria * Dania * Estonia * Finlandia * Łotwa * Norwegia * Słowacja * Słowenia * Szwajcaria * Szwecja * Węgry (tylko poza terenem zabudowanym) * Włochy (na autostradach i drogach ekspresowych poza granicami miast) * Portugalia (niektóre drogi)

Czy kierowcy powinni jeździć z włączonymi światłami przez cały rok?

Marceli Szczepaniak, mechanik samochodowy: Ja tak jeżdżę. Ludzkie zdrowie i życie nie mają ceny, więc argumenty o wyższych kosztach jazdy są bezzasadne.
Kazimierz Misiuna, mechanik maszynowy: Nie mam samochodu, ale uważam, że kierowcy powinni jeździć na światłach. Bezpieczni będą też piesi, bo samochody lepiej widać.
Kamila Nowak, studentka: Taka jazda jest droższa. Ale warto zapłacić więcej za pewność, że uniknie się wypadku. Dlatego powinna być obowiązkowa.
Grzegorz Lesiuk, student: Gdy jest piękna, słoneczna pogoda, kierowcy nie muszą włączać reflektorów. To, że jeżdżą na światłach przez cały rok, świadczy o ich dobrej woli, ale nie powinno być takiego nakazu.
Krystyna Morawska, nauczycielka: W mieście kierowcy nie zawsze muszą używać świateł. Ale poza jego granicami nie powinni o tym zapominać. Szczególnie, gdy na dworze jest pochmurno i ograniczona jest widoczność.

Przemysław Ziółek

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Trump blokuje układ. Baza kluczowa do ataku na Iran?
Trump blokuje układ. Baza kluczowa do ataku na Iran?
Europa nie zmęczy się wojną. Mocna deklaracja ministrów MSZ
Europa nie zmęczy się wojną. Mocna deklaracja ministrów MSZ
Orban i Fico "agentami Putina"? Ostry komentarz z Monachium
Orban i Fico "agentami Putina"? Ostry komentarz z Monachium
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu