Trwa ładowanie...
d3lehsg
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Atak bakteriologiczny w Watykanie? Nowy wątek w procesie ws. Vatileaks

• Włoskie media: coraz bardziej nieoczekiwany przebieg procesu w tzw. sprawie Vatileaks
• W poniedziałek podczas rozprawy mówiono o ataku bakteriologicznym w Watykanie
• Ataku takiego miały obawiać się włoskie służby
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Atak bakteriologiczny w Watykanie? Nowy wątek w procesie ws. Vatileaks
(AFP, Fot: Tiziana Fabi)
d3lehsg

Otwarty w listopadzie zeszłego roku proces ma związek z publikacją dwóch książek włoskich dziennikarzy Gianluigiego Nuzziego i Emiliano Fittipaldiego na temat tajemnic watykańskich finansów.

Razem z ich autorami na ławie oskarżonych zasiadają byli pracownicy Watykanu: hiszpański ksiądz Lucio Vallejo Balda z Prefektury Spraw Ekonomicznych Stolicy Apostolskiej, jego dawny asystent Nicola Maio oraz specjalistka w dziedzinie PR Francesca Chaouqui, która przychodzi na rozprawy w ósmym miesiącu ciąży.

W poniedziałek zeznania złożył Nicola Maio, który współpracował z księdzem Baldą w powołanej przez papieża Franciszka na początku jego pontyfikatu specjalnej komisji przygotowującej reformę finansów za Spiżową Bramą.

d3lehsg

Media zauważają, że w trakcie rozprawy pojawiły się bardzo odległe, niemające nic wspólnego z wyciekiem dokumentów i ich publikacją wątki tajnych służb. Maio opowiadał, że wraz z Chaouqui i ks. Baldą uczestniczył w obiedzie, w trakcie którego mówiono o obawach włoskich służb specjalnych dotyczących możliwych ataków bakteriologicznych w Watykanie.

Maio, który - jak podkreśla Ansa - jest blisko związany z ruchem Opus Dei, zapewnił przed sądem, że nigdy nie wykradł żadnych dokumentów z Prefektury Spraw Ekonomicznych. Ujawnił też, że zerwał współpracę z Francescą Chaouqui i księdzem Baldą, ponieważ czuł presję z ich strony oraz był przez nich instrumentalnie wykorzystywany i nakłaniany do działań sprzecznych z pracami papieskiej komisji i wykraczających poza jej kompetencje. W ich postępowaniu - mówił - było "coś niewłaściwego, obcego mojej wrażliwości".

Wszystkim oskarżonym grozi od 4 do 8 lat więzienia. Dodatkowo ks. Baldzie, Chaouqui i Maio zarzuca się udział w grupie przestępczej, co może podnieść wyrok o dodatkowy wymiar 3-6 lat.

Następna rozprawa odbędzie się w środę, a w jej trakcie zeznania ma złożyć dziennikarz Gianluigi Nuzzi.

d3lehsg

Postawienie dziennikarzy przed sądem w Watykanie wywołuje protesty środowisk dziennikarskich oraz obrońców wolności słowa, a także wielu włoskich polityków. Organizowane są pikiety i inne inicjatywy w geście solidarności z nimi.

d3lehsg

Podziel się opinią

Share

d3lehsg

d3lehsg
Więcej tematów