Amerykanie wszczepili szczurom nerki pozyskane z ludzkich płodów

Amerykańscy badacze wszczepili szczurom nerki pozyskane z poronionych ludzkich płodów, żeby je powiększyć do większych rozmiarów - pisze "American Journal of Transplantation".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Amerykanie wszczepili szczurom nerki pozyskane z ludzkich płodów
(Fotolia, Fot: lculig)

Podobnie można wyhodować również ludzkie serce - twierdzi Eugene Gu z firmy CEO of Ganogen w Redwood City w Kalifornii. Jego zdaniem, pozyskane w ten sposób narządy można byłoby wykorzystać do przeszczepów, ale przyznaje, że metoda ta budzi wątpliwości etyczne.

Zapotrzebowanie na transplantacje organów stale wzrasta, dlatego naukowcy poszukują nowych metod ich pozyskiwania. Największe nadzieje wiązane są z wyhodowaniem ich w laboratorium. Jak na razie jednak w próbówce nie udało się wytworzyć całych skomplikowanych narządów z pojedynczych komórek. Podejmowane są zatem próby ich hodowli w organizmach zwierząt.

Eugene Gu, który jest jednocześnie studentem Duke University, wyjaśnia, że nerki poronionych płodów pozyskano od laboratorium biotechnologicznego StemExpress w Placerville. Kalifornijska firma dostarcza ośrodkom badawczym tkanki pochodzące od osób zmarłych i poronionych płodów.

Specjaliści CEO of Ganogen wszczepili nerki pobrane z ludzkich płodów do ciał dorosłych szczurów, żeby zwiększyć ich rozmiary. Nerki nie wywołały reakcji odrzutu, ponieważ gryzonie dzięki modyfikacjom genetycznym pozbawione były własnego układu immunologicznego.

Najtrudniejsze było połączenie drobnej płodowej nerki z cienkimi naczyniami krwionośnymi szczura. Trzeba było użyć do tego specjalnych mikroskopijnych szwów.

Sporym kłopotem było również opanowanie ciśnienia tętniczego krwi, gdyż u gryzoni, podobnie jak u większości dorosłych zwierząt, jest ono znacznie większe niż u ludzi. Groziło to uszkodzeniem wszczepionej nerki. Badacze CEO of Ganogen skonstruowali specjalny regulator naczyniowy obniżający ciśnienie tętnicze w ludzkiej nerce.

Po miesiącu szczurom usunięto ich własne nerki i pozostawiono jedynie te przeszczepione z ludzki płodów. Eugene Gu twierdzi, że zwierzęta średnio przeżyły jeszcze 4 miesiące, a jeden osobnik żył nawet 10 miesięcy.

Poza nerkami szczurom wszczepiono również serca pobrane z poronionych ludzkich płodów. - Tego rodzaju metoda hodowli narządów jest uniwersalna i nadaje się do wszystkich ludzkich narządów wewnętrznych podłączanych do krwiobiegi - podkreśla Gu.

Badacze CEO of Ganogen planują przeprowadzenie podobnych eksperymentów na większych zwierzętach, takich jak świnie. Tym razem z poronionych ludzkich płodów chcą wyhodować na tyle duże narządy, żeby nadawały się do przeszczepów u ludzi.

Kwestie etyczne dzielą naukowców

Bioetyk Stanford Law School Hank Greely uważa, że eksperymenty te są dopuszczalne. - Do badań poza organizmem człowieka wykorzystuje się głównie ludzkie tkanki, ale można w nich użyć również całych ludzkich narządów - powiedział "Live Science". Zabronione jest jedynie wykorzystywanie tkanek ludzkiego mózgu oraz narządów płciowych.

Cate Dyer ze StemExpress zapewnia, że kobiety godzące się na wykorzystanie do badań ich poronionych płodów wiedziały również o tym, że mogą być one użyte do przeszczepów u zwierząt (tzw. ksenoprzeszczepów). - Nie otrzymały za to żadnej bezpośredniej gratyfikacji - podkreślił specjalista w wypowiedzi dla "Live Science".

Jeden z najbardziej znanych bioetyków Arthur Caplan Langone Medical Center New York University twierdzi jednak, że w Stanach Zjednoczonych nie będzie zgody na wykorzystanie do transplantacji narządów pozyskanych od poronionych płodów.

- Wielu Amerykanów jest przeciwnych aborcjom i nie zaakceptuje wykorzystania do przeszczepów narządów płodów; jeden stan za drugim zakaże takich praktyk - podkreśla.

Eugene Gu ma jednak nadzieję, że Caplan jest w błędzie. Zwraca uwagę na niewielką podaż narządów do przeszczepów u dzieci. Jego zdaniem, amerykańska opinia publiczna może zaakceptować wykorzystanie narządów poronionych płodów do przeszczepów, gdy dla dziecka nie ma innego ratunku.

Badania kalifornijskiej firmy CEO of Ganogen nie były finansowane ze środków federalnych, bo obowiązujące nadal prawo amerykańskie zabrania przeznaczania ich na tego rodzaju eksperymenty. Wykorzystano jedynie dotacje z prywatnych funduszy.

Polub WP Wiadomości