Alarm przeciwpowodziowy odwołany w Czechach
Opada poziom wezbranych rzek w północnych Czechach. Służby meteorologiczne odwołały alarm przeciwpowodziowy dla całego kraju.
23.07.2011 14:36
Według Czeskiego Instytutu Hydrometeorologicznego (CHMU), wystąpieniem z brzegów wciąż grozi Orlica, płynąca przez województwo Hradec Kralove. Stan pozostałych rzek, które jeszcze kilka godzin temu groziły powodziami, powoli wraca do normy.
W nocy z piątku na sobotę strażacy ewakuowali ludzi, przebywających w domkach letniskowych nad Orlicą i wpadającą do niej Diediną. W okolicy zamknięte pozostają niektóre drogi niższej kategorii.
Poprawia się sytuacja w województwie libereckim. Od rana strażacy i mieszkańcy usuwają skutki powodzi w okolicach Frydlantu, przy granicy z Polską. Wzdłuż Nysy Łużyckiej, Smiedy i Jerzicy z dróg, ulic i domów usuwane są woda i błoto. Straż pożarna opróżnia zalane piwnice. Przejezdna jest większość dróg w regionie.
Trwa też wstępna ocena szkód: w Raspenavie wezbrana woda zniszczyła część zabezpieczeń przeciwpowodziowych, we wsi Poustka uszkodzeniu uległ nasyp i część mostu, prowadzące do stacji kolejowej.
Mieszkańcy obawiali się, że powodzie, które wystąpiły po kilkudniowych obfitych deszczach, będą miały równie niszczycielskie skutki jak w ubiegłym roku. W województwie libereckim zginęło wówczas kilka osób, a straty liczono w miliardach koron. Region wciąż nie odbudował wszystkich zniszczeń.