Trwa ładowanie...
d3jbzwq

Aida Kosojan-Przybysz o tym, jaki będzie 2014 rok

Co przyniesie nam 2014 rok? Czy będzie lepszy od mijającego? Aida Kosojan-Przybysz, znana wizjonerka uchyla rąbka tajemnicy: - Patrząc na ten rok, widzę siłę czwórki. To czas dyskusji, emocji, rywalizacji, wyścigu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Aida Kosojan-Przybysz o tym, jaki będzie 2014 rok
(Fotolia)
d3jbzwq

Dobry rok dla urodzonych w kwietniu

Zdaniem Aidy czwórka jest silną cyfrą: - W niektórych kulturach utożsamiana jest z czymś złym, kojarzy się z czterema kątami. Mówi się, że czwórka coś kończy, zamyka. Z drugiej strony, przynosi pozytywne zmiany, może oznaczać np. zakup, sprzedaż nieruchomości, wybudowanie wymarzonego domu. Dla ludzi, którzy urodzili się 4, 14, 24 dnia miesiąca, w kwietniu, lub przyszli na świat w roku zakończonym cyfrą zero (ukończą w przyszłym roku np. 24, 34 lata) będzie to czas pomyślny, sprzyjający realizacji marzeń, dalekim podróżom, podejmowaniu życiowych decyzji.

Dzieci, które urodzą się w przyszłym roku będą uwielbiały komplementy, wzbudzały podziw. – To osoby silne, ale zapatrzone w siebie, egoistyczne – mówi Aida.

d3jbzwq

Rok przestrogi dla kierowców i rolników

Według tradycyjnego chińskiego kalendarza 2014 rok to Rok Konia. - Niektórzy ludzie będą czuli się końmi, inni jeźdźcami. To czas wyścigu, dlatego nie zwalniamy tempa, pędzimy. Szczególnie muszą uważać na siebie kierowcy, którzy wiozą ze sobą pasażerów. Niewykluczone, że z powodu nadmiernej szybkości, brawurowej jazdy dojdzie do wypadków drogowych, kolejowych – przewiduje Aida Kosojan-Przybysz.

- Koń nierozerwalnie związany jest z pracą na roli, kojarzy się z rolnikami. Dlatego ta grupa społeczna powinna szczególnie mieć się na baczności. Być może ktoś będzie chciał ich uderzyć po kieszeni, podciąć gałąź na której siedzą, nałożyć wyższe podatki, wprowadzić regulacje, ustawy, które mogą w dalszej perspektywie wiązać im ręce. Zła passa może mieć też związek ze sprawami klimatycznymi lub klęskami żywiołowymi. Warto, by rolnicy ubezpieczyli swój dobytek nawet, jeśli dziś nie widzą takiej potrzeby – podkreśla wizjonerka.

Aida zaznacza, że Rok Konia wkroczy dopiero z początkiem lutego. – Styczeń będzie jeszcze zdominowany przez Węża, który będzie determinował nasze decyzje. Mówi się, że gdy waż patrzy w oczy, hipnotyzuje. Do lutego będziemy zatem czuli, jakby coś za nami pełzło, czaiło się, nie dawało nam spokoju. Znacznie więcej energii, emocji doda nam Koń – akcentuje Aida.

d3jbzwq

- Patrząc na 2014 rok, widzę czwórkę. A czwórka przypomina mi stół na czterech nogach. Jest to zatem rok, w którym trzeba coś stawiać na stole, a nie pod nim. To czas patrzenia przed siebie lub drugiej osobie w oczy. Wygospodarujmy w napiętym grafiku czas dla rodziny i bliskich, bo możemy przespać miłość, nie zauważyć tego, co się dzieje w domu, przeoczyć zdradę, problemy. W pracy róbmy to, na czym się znamy, siadajmy tam, gdzie dobrze się czujemy, nie podejmujmy zawodowych decyzji z dnia na dzień. Nagłe, nerwowe ruchy mogą nas wiele kosztować – mówi wizjonerka. Dodaje, że to rok grupowego działania, własny interes musi zejść na dalszy plan.

Rok emocji i polityki

Zdaniem Aidy Kosojan-Przybysz w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy będziemy mieć aż nadmiar emocji. – To rok rywalizacji, wyścigów, różnego rodzaju rozgrywek. Będą ludzie, którzy sprowokują nas do działań, których później możemy bardzo żałować. Osoby z otoczenia, inni pracownicy lub partnerzy w biznesie mogą nas zastraszać, ale ważne byśmy nie dali się w to wciągnąć. Nie reagujmy agresywnie, dopuśćmy do głosu rozsądek. Dzięki przemyślanej strategii wyjdziemy z opresji bez szwanku.

Będzie to rok debaty, poważnych rozmów rodzinnych i zawodowych, podpisywania dokumentów, ale także polityki. – Wyścig politycznych koni będzie emocjonujący. Walka o wyborców rozegra się jednak nie między partiami, a przywódcami. Górą będzie ten, kto pobiegnie lekko, bez obciążeń, będzie trzymał się zasad. Pomiędzy marcem a majem ostatecznie wyklaruje się rzeczywiste poparcie dla partii. Na prowadzenie wysuną się ci, którzy będą pocieszać obrażonych i niezadowolonych – tłumaczy Aida.

d3jbzwq

W ocenie wizjonerki Donald Tusk musi uważać na najbliższych współpracowników. – W jego otoczeniu znajdą się osoby, które – niezależnie od jego siły i pozycji w partii – będą szukały okazji do zrzucenia go z siodła. Wewnętrzny bałagan jest tak duży, że może doprowadzić do paraliżu. Premier musi patrzeć na ręce tym, którzy stoją najbliżej. Swój dwór musi oprzeć na czerech stabilnych partnerach – kobiecie i trzech mężczyznach.

W roli silnej kobiety może sprawdzić się – w ocenie wizjonerki – Elżbieta Bieńkowska. – Ma ogromny potencjał, jest silna, Polska czeka na taką przywódczynię, matkę. Jeśli w ciągu najbliższych sześciu miesięcy próby, powierzona jej rola nie zacznie jej uwierać, zostanie prawdziwą ostoją, mocnym filarem Donalda Tuska.

Ważny czas dla Jarosława Kaczyńskiego i Leszka Millera

Wiosna to kluczowy czas dla Jarosława Kaczyńskiego i jego partii. – Lider PiS będzie zaskakiwał, pokaże coś, co może zwalić z nóg konkurentów. Ma coś w rodzaju zapasowego klucza, wyjścia awaryjnego. Jeśli zmieni strategię, zawalczy o młody elektorat, może wiele zyskać. Marzec przesądzi o tym, w jakim kierunku pójdzie PiS – ocenia Aida.

d3jbzwq

Wiele zyskać może również Leszek Miller. Zdaniem wizjonerki przewodniczący SLD jest w czepku urodzony: - przypomina rybę, gdy jakaś siła wyrzuca ją na brzeg, ona szczęśliwie wraca do wody. Spokojnym usposobieniem, poczuciem humoru wiele osiągnie. Potrafi rozśmieszyć i wnerwić, ale dzięki tej umiejętności przyciągnie do siebie ludzi. Ma w głowie plan rządzenia, ale problem w tym, że nie wie z kim chce się dogadać po wyborach, czy z PiS, czy z PO.

Aida podkreśla, że największa bitwa o elektorat rozegra się nie w sercu Polski – stolicy - ani największych miastach: – O wyniku wyborczym przesądzą mieszkańcy ościennych miejscowości, dlatego warto, by politycy właśnie do nich dotarli.

Ci, którzy myślą, że kryzys definitywnie się skończył, są w błędzie: - Nawet jeśli "gorączka" opadła, proces zapalny trwa. Sytuacja wyklaruje się w ciągu półtora do dwóch lat. Wtedy niektóre kraje staną na nogi, innych globalny wirus finansowy wpędzi w bankructwo. Polska wyjdzie z tego cało.

d3jbzwq

Podziel się opinią

Share
d3jbzwq
d3jbzwq
Więcej tematów