Afera podkarpacka. Policjanci stracili pracę, ale nie wysokie emerytury

Afera podkarpacka. Byli funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego na Podkarpaciu podejrzani o przyjmowanie łapówek w formie usług prostytutek w zamian za ochronę seksbiznesu. Mężczyźni stracili pracę, ale nie olbrzymie emerytury.

Afera podkarpacka. Byli funkcjonariusze CBŚ z zarzutami o korupcję. Stracili pracę, ale nie emerytury / foto ilustracyjneAfera podkarpacka. Byli funkcjonariusze CBŚ z zarzutami o korupcję. Stracili pracę, ale nie emerytury / foto ilustracyjne
Źródło zdjęć: © East News | Marek BAZAK

Proces funkcjonariuszy z zarzutami o korupcję ma toczyć się przed Sądem Okręgowym w Tarnowie.

Jak ustaliła "Rzeczpospolita", mimo że żaden z oskarżonych mężczyzn nie pracuje już w policji, to w dalszym ciągu przysługują im wysokie resortowe emerytury. Mogą je stracić dopiero po prawomocnym skazaniu.

Komenda Główna Policji i CBŚP w rozmowie z dziennikiem przekazała, że funkcjonariusze zostali zwolnieni ze służby na podstawie art. 41 ustawy o Policji ze względu na tzw. oczywistość czynu. Jak się okazuje, zwolnienie oskarżonych o korupcję nie wpływa na ich finanse. KGP podkreśla, że o odebraniu świadczenia emerytalnego decyduje Zakład Emerytalno-Rentowy MSWiA po uzyskaniu prawomocnego wyroku skazującego z sądu.

Byli policjanci stracą więc emerytury, dopiero gdy zostaną skazani. O jakich kwotach mowa? Oskarżeni otrzymują świadczenia w wysokości od 6,5 tys. do 13 tys. zł miesięcznie.

Incydent w MEN. Joanna Scheuring-Wilegus: nie miałabym oporów, by taki napis wykonać

Afera podkarpacka. Proces może trwać latami

Proces przeciwko byłym funkcjonariuszom może trwać latami. Znaczna część dowodów znajduje się bowiem w aktach niejawnych. W związku z tym wokandy muszą być prowadzone w specjalnej sali.

Na ławie oskarżonych zasiądą: Krzysztof B. - były szef zarządu CBŚP w Rzeszowie, któremu podlegali: Daniel Ś. (naczelnik wydziału do zwalczania przestępczości ekonomicznej), Damian W. (naczelnik wydziału do zwalczania przestępczości narkotykowej), Piotr J. (naczelnik przemyskiego wydziału zarządu CBŚP z Rzeszowa). Zarzuty postawiono ponadto Ryszardowi J., czyli szefowi policyjnego Biura Spraw Wewnętrznych, a także Robertowi P., byłemu szefowi delegatury CBA w Rzeszowie.

To część sprawy dotyczącej agencji towarzyskich braci Jewgienija i Aleksieja R. z Ukrainy, którzy przez blisko 20 lat prowadzili agencje towarzystwie w Rzeszowie i okolicach.

Źródło: "Rzeczpospolita"

Wybrane dla Ciebie
Działo się w nocy. Zablokowali nalot na imigrantów w Nowym Jorku
Działo się w nocy. Zablokowali nalot na imigrantów w Nowym Jorku
Protest w Nowym Jorku. Zablokowali agentów imigracyjnych w garażu
Protest w Nowym Jorku. Zablokowali agentów imigracyjnych w garażu
Ona wybrała bukiety, on je ukradł. Kwiaciarnia prosi o pomoc
Ona wybrała bukiety, on je ukradł. Kwiaciarnia prosi o pomoc
Kuba oskarża USA o "zakłócenia elektromagnetyczne” nad Karaibami
Kuba oskarża USA o "zakłócenia elektromagnetyczne” nad Karaibami
"WSJ": Trump ostrzegł Maduro. Jeśli nie ustąpi, USA użyją siły
"WSJ": Trump ostrzegł Maduro. Jeśli nie ustąpi, USA użyją siły
Masakra w Rio de Janeiro. 10 policjantów aresztowanych
Masakra w Rio de Janeiro. 10 policjantów aresztowanych
Rozmowy na Florydzie. Już wiadomo, kto spotka się z delegacją Ukrainy
Rozmowy na Florydzie. Już wiadomo, kto spotka się z delegacją Ukrainy
Pogoda nie będzie nas rozpieszczać. Będzie zimno i pochmurno
Pogoda nie będzie nas rozpieszczać. Będzie zimno i pochmurno
Plan Orbana dla Ukrainy. "Strefa buforowa"
Plan Orbana dla Ukrainy. "Strefa buforowa"
Uderzyli po raz drugi, by dobić rannych? Niepokojące doniesienia
Uderzyli po raz drugi, by dobić rannych? Niepokojące doniesienia
Znów zawyły syreny w Ukrainie. Są ofiary
Znów zawyły syreny w Ukrainie. Są ofiary
Sikorski: Polska nie będzie kupczyć ukraińskimi ziemiami
Sikorski: Polska nie będzie kupczyć ukraińskimi ziemiami