"Abp Życiński to kłamca i łajdak" - awantury ciąg dalszy

Wiceprezesi Presspubliki, która wydaje "Rzeczpospolitą" - Maciej Łętowski i Artur Sierant - wysłali list do rektora KUL ks. Stanisława Wilka, w którym przepraszają za wywiad tego dziennika z reżyserem Grzegorzem Braunem - informuje gazeta.pl. Tymczasem na łamach serwisu rp.pl prezes Presspubliki Paweł Bień dystansuje się od słów wiceprezesów, nazywając przeprosiny "ich prywatną opinią".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie

Wszystko zaczęło się od spotkania reżysera Grzegorza Brauna ze studentami, które odbyło się 11 kwietnia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Przedmiotem dyskusji były problemy poruszane w jego filmie "Eugenika - w imię postępu". Do sprawy dotarła "Gazeta Wyborcza", która w sobotę 14 maja napisała, że Braun podczas spotkania mówił o abp. Józefie Życińskim, iż zmarły "podawał się za biskupa"; nazwał go "łajdakiem" i "kłamcą".

Po tym incydencie rektor KUL ks. prof. Stanisław Wilk przeprosił za zachowanie reżysera Grzegorza Brauna oraz zawiesił na rok działalność studenckiego koła historyków, które było współorganizatorem spotkania z Braunem, odwołał zarząd koła i zdymisjonował jego kuratora dr. Zbigniewa Piłata.

17 maja "Rzeczpospolita" opublikowała wywiad z Braunem, w którym reżyser powtórzył swoje wcześniejsze słowa z KUL. - Józef Życiński, niech mu ziemia lekką będzie, był kłamcą, bo publicznie negował doskonale znane sobie fakty. A łajdactwem nazywam korzystanie z nieprzeciętnej inteligencji, talentu oratorskiego i publicystycznego, który niewątpliwe posiadał, w celu dezinformowania opinii publicznej - powiedział Braun.

Odnosząc się do tego wywiadu wiceprezesi wydawcy "Rzeczpospolitej" Maciej Łętowski i Artur Sierant wysłali przeprosiny do rektora KUL. "Przepraszamy władze, wykładowców i studentów KUL, a także czytelników "Rzeczpospolitej" za opublikowanie na łamach wydawanego przez Presspublikę dziennika wywiadu z p. Grzegorzem Braunem" - napisali Łętowski i Sierant dodając, że słowa Brauna opublikowane w dzienniku to nie poglądy, ale kalumnie, które godzą w wizerunek i prestiż gazety.

Tymczasem na stronach internetowych "Rzeczpospolitej" prezes Presspubliki Paweł Bień odciął się od przeprosin. "W spółce Presspublica obowiązuje reguła autonomii redakcji. Oznacza ona, że wydawnictwo nie ingeruje w treści redakcyjne (...) Dlatego Zarząd Presspubliki nie zajmuje stanowiska w sprawie wywiadu z Panem Grzegorzem Braunem jaki ukazał się na łamach Rzeczpospolitej. Natomiast list wysłany przez panów Macieja Łętowskiego oraz Artura Sieranta do Księdza Profesora Stanisława Wilka jest wyrazem ich prywatnych opinii" - napisał Bień w swoim oświadczeniu.

Polub WP Wiadomości