Na konferencji w Obornikach abp Gądecki odczytał watykański dekret o Paetzu z 2002 r., opowiada "Wyborczej" jeden z księży. - Odebrałem to jednoznacznie: abp Paetz jest winien i proboszczowie nie powinni zapraszać go na uroczystości do swoich parafii. To dla nas ważne, bo po raz pierwszy abp Gądecki tak jednoznacznie sugeruje, że Arcybiskup Senior nie zostanie "ułaskawiony" przez Watykan.
Abp Paetz pół roku temu napisał do papieża Benedykta XVI list. Żalił się w nim na swoją sytuację i prosił, aby cofnięto mu zakaz sprawowania posługi biskupiej.
Abp Gądecki od dłuższego czasu nie potrafił poradzić sobie z aktywnością abp. Paetza, który na każdym kroku podkreślał swoją niewinność. Cierpiał z powodu zakazu sprawowania posługi biskupiej, w zamian starał się brać udział w każdej ważniejszej kościelnej uroczystości - opowiada polski ksiądz z Watykanu. - Koncelebrował msze św., chodził w procesjach, wpraszał się do parafii. I jeździł do Rzymu, żeby zabiegać o cofnięcie dekretu i rehabilitację.
Czy teraz abp Paetz przestanie pokazywać się publicznie? - Nie sądzę, komentuje ksiądz z Watykanu. - Odnoszę wrażenie, że on zafałszował swoje sumienie i nadal będzie wszystkich przekonywał, że został skrzywdzony. (PAP)