Trwa ładowanie...
d3yrif6

57-latek wjechał w kobietę, bo... słyszał głosy. Trafi do szpitala psychiatrycznego?

• Czesław K. spowodował wypadek, bo "słyszał głosy"
• 57-latka uznano za niepoczytalnego
• Kozioł: sąd będzie przesłuchiwał biegłych psychiatrów i biegłego psychologa
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
(WP, Fot: Zenon Kubiak)
d3yrif6

Czesław K. wjechał najpierw w przystanek w centrum Tarnowa, a następnie w idącą chodnikiem kobietę. Zdarzenie miało miejsce w listopadzie. Poszkodowana doznała wstrząśnienia mózgu i obrażeń ciała. Po zatrzymaniu 57-latek wyznał policji, że do potrącenia kobiety skłoniły go głosy, które słyszał w swojej głowie. Mężczyźnie postawiono wtedy zarzut usiłowania zabójstwa, za co grozi od 8 lat więzienia do dożywocia.

Sprawcę wypadków poddano jednak badaniu przez biegłych psychiatrów - ci zaś stwierdzili, że był on niepoczytalny. - Dlatego prokurator wystąpił z wnioskiem o umorzenie postępowania i zastosowanie środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym. Sąd na pewno będzie przesłuchiwał biegłych psychiatrów i biegłego psychologa - mówi Radiu Kraków sędzia Tomasz Kozioł.

Jeśli sąd zaleci umieszczenie 57-latka w zakładzie psychiatrycznym, to co pół roku powinien on być badany na ewentualną okoliczność poprawy stanu zdrowia. "Jeśli sąd otrzyma informację, że terapia zakończyła się powodzeniem i taka osoba nie stwarza niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia innych osób, wówczas jest zobowiązany do zwolnienia jej ze szpitala psychiatrycznego". Jak jednak zaznacza sędzia Tomasz Kozioł, taki środek zapobiegawczy może być utrzymywany dożywotnio.

d3yrif6

Podziel się opinią

Share

d3yrif6

d3yrif6
Więcej tematów