Trwa ładowanie...
dhc55iv
03-08-2006 00:10

30 salowych zwolniono bez wyjaśnienia

30 salowych koczuje już trzeci dzień pod Szpitalem Dziecięcym w Bydgoszczy. Z dnia na dzień, bez wypowiedzeń i odprawy, pozostały bez pracy - informuje "Express Bydgoski".

dhc55iv
dhc55iv

Kobiety przez trzy lata zatrudniała firma Dozorbud z Legnicy, która świadczyła usługi na rzecz lecznicy. Zajmowała się utrzymaniem porządku w szpitalu. W tym roku firma jednak przegrała przetarg i postanowiła pracowników "oddać".

O wszystkim dowiedziałyśmy się w ostatniej chwili. Nikt z Dozorbudu nie chciał z nami rozmawiać. Z firmą miałyśmy podpisane umowy na czas nieokreślony. Nie dostaliśmy jednak ani wypowiedzeń, ani swoich świadectw pracy. Prawdopodobnie Dozorbud po prostu chce uniknąć płacenia odpraw - twierdzi Irena Laskowska.

Firma zabrała swoje sprzęty, zostawiła jednak ludzi. My natomiast wysłałyśmy do Dozorbudu oficjalne pismo, że gotowe jesteśmy na dalsze świadczenie pracy na rzecz firmy - mówi Irena Wróblewska, która ze szpitalem związana jest od 22 lat.

Sprawa prawdopodobnie skończy się w sądzie. Z dokumentów, które do tej pory otrzymaliśmy do wglądu, wynika, że protestujące przed szpitalem osoby to nadal pracownicy firmy Dozorbud, których po prostu ich porzucono - twierdzi Beata Gołębiewska, dyrektorka Państwowej Inspekcji Pracy w Bydgoszczy. Salowe zapowiadają natomiast, że do pracy będą stawiać się codziennie o godz. 6 i na terenie szpitala przebywać będą do godz. 14. (PAP)

dhc55iv
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dhc55iv
Więcej tematów