Trwa ładowanie...
23-10-2014 00:15

2 zabitych w strzelaninie w kanadyjskim parlamencie

Po ataku terrorystycznym w Ottawie premier Kanady Stephen Harper wygłosił orędzie, w którym podkreślił, że "Kanada nie da się zastraszyć". Zapowiedział też kontynuację walki z międzynarodowym terroryzmem.

2 zabitych w strzelaninie w kanadyjskim parlamencieŹródło: Wikimedia Commons/ CC 2.0, fot: MSVG
d2tnoiq
d2tnoiq

Zamachowiec postrzelił 24-letniego kaprala Nathana Cirillo, pełniącego wartę przy National War Memorial, monumencie ku czci poległych żołnierzy w pobliżu budynków parlamentu federalnego w Ottawie. Żołnierz zmarł od odniesionych ran. Zamachowiec, Michael Zehaf-Bibeau, został potem zastrzelony w budynku parlamentu.

Harper powiedział w swoim wystąpieniu, że w nadchodzących dniach będzie wiadomo więcej o terroryście i jego ewentualnych wspólnikach. - Lecz wydarzenia tego tygodnia są smutnym przypomnieniem, że Kanada nie jest odporna na ten typ terrorystycznych ataków, które widzieliśmy w innych częściach świata - dodał szef rządu. Podkreślił, że atak na kanadyjskie instytucje jest atakiem "na nasz kraj, na nasze wartości, na nasze społeczeństwo, na nas - Kanadyjczyków - jako wolny i demokratyczny naród". Zapewnił, że jego rząd podejmie wszelkie niezbędne kroki, by zapewnić bezpieczeństwo.

Jak podały media, Harper był w parlamencie podczas strzelaniny w budynku. Setki osób oczekiwały na ewakuację z budynków parlamentu, łącznie z przedszkolem. Późnym wieczorem ewakuacja się rozpoczęła. Media przekazywały relacje i zdjęcia parlamentarzystów i osób pracujących na terenie parlamentu, które m.in. za pomocą Twittera przekazywały bliskim wiadomości, że są bezpieczne.

Telewizja CBC podała, że zabity zamachowiec miał 32 lata. Miał za sobą przeszłość kryminalną w prowincji Quebec związaną z handlem narkotykami i rabunkami. Z kolei dwa lata temu został skazany na terenie Kolumbii Brytyjskiej za groźby. Media udostępniły jego zdjęcie opublikowane na Twitterze za pośrednictwem konta należącego do Państwa islamskiego. Na zdjęciu tym Zehaf-Bibeau, z twarzą częściowo zasłoniętą arabską chustą, trzyma w rękach karabin. Jak podawały media amerykańskie, za źródłami związanymi z wywiadem, niedawno przeszedł na islam.

d2tnoiq

Do parlamentu miał trafić rządowy projekt nowelizacji przepisów antyterrorystycznych.

Bohaterem tragicznego dnia w Ottawie jest Kevin Vickers, który zastrzelił zamachowca w budynku parlamentu. Vickers jest funkcjonariuszem odpowiedzialnym za nadzór nad organizacją bezpieczeństwa w budynkach parlamentu. Według kanadyjskiej tradycji parlamentarnej jest również tym, który wnosi przed rozpoczęciem obrad "mace", królewskie insygnia, niejako odpowiednik laski marszałkowskiej w polskim Sejmie.

Wydarzenia nastąpiły zaledwie dwa dni po tym, jak w Saint-Jean-sur-Richelieu, w prowincji Quebec, zamachowiec, nawrócony na islam Martin Couture-Rouleau wjechał samochodem w dwóch żołnierzy, zabijając jednego z nich. Couture-Rouleau został postrzelony przez policję i zmarł w szpitalu.

Obecnie w budynkach parlamentów prowincji, w tym w stolicy Ontario, Toronto, został podniesiony poziom ochrony. Pod większym nadzorem są też budynek turystycznej atrakcji Toronto - CN Tower oraz transport publiczny. Premier Ontario Kathleen Wynne powiedziała, że razem z liderami partii opozycyjnych zastanawiali się, czy nie zawiesić popołudniowej części obrad parlamentu, jednak zdecydowali tego nie robić. - Uważamy, że ci, którzy używają przemocy, by podkopać demokrację, chcą nas uciszyć. Ale my nie zgadzamy się, by nas uciszano - powiedziała Wynne.

d2tnoiq

W bazach wojskowych w Kanadzie zastosowano specjalne środki bezpieczeństwa, jak blokady dojazdów. Z kolei w prowincji Quebec żołnierze otrzymali instrukcję, jak podawały media, by po służbie nie nosili mundurów, oraz by nie zatrzymywali się nawet na chwilę w takich miejscach jak np. stacje benzynowe.

Kanadyjskie media od poniedziałku zajmują się analizą zagrożenia terrorystycznego na terenie kraju, także w kontekście uczestniczenia Kanady w misji wojskowej na Bliskim Wschodzie. Od dłuższego czasu powracającym tematem, szczególnie aktualnym teraz, jest udział wyznających islam młodych Kanadyjczyków w walkach na Bliskim Wschodzie po stronie ugrupowań terrorystycznych i problem z radykalizacją młodych muzułmanów. Jak w ostatnich dniach podawała policja, obserwowanych jest prawie sto osób ze względu na radykalne poglądy.

Konserwatywny dziennik "The National Post" podsumował w artykule na swojej stronie internetowej: czy nam się to podoba, czy też nie, uczestniczymy w wojnie.

d2tnoiq
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2tnoiq
Więcej tematów