Trwa ładowanie...
d380jqv

16 rzeczy, z których zapamiętamy PolskiegoBusa. Marka ma zniknąć z rynku

Walka o miejsca, dziwne zachowania kierowców, ciasne kibelki i... koty na stacji w Ostródzie. Tak podróże PolskimBusem wspominają redaktorzy Wirtualnej Polski.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Wkrótce charakterystyczne autokary mają zmienić barwy
Wkrótce charakterystyczne autokary mają zmienić barwy (Agencja Gazeta, Fot: Lukasz Glowala/Agencja Gazeta)
d380jqv

W piątek gruchnęła w mediach informacja o końcu marki PolskiBus w Polsce. Doniesienia są na razie nieoficjalne. Jako pierwszy podał je portal fly4free.pl. Więcej wiadomo będzie po poniedziałkowej konferencji.

Z przecieków wynika, że autokary zmienią kolor na zielony i będą wkrótce jeździć pod marką niemieckiego FlixBusa. Wiadomość wywołała duże poruszenie w komentarzach. Internauci wspominają PolskiegoBusa zarówno w pozytywnym, jak i negatywnym kontekście. To skłoniło nas do zmierzenia się z pytaniem: "z czym kojarzą ci się podróże PolskimBusem?". Wyszła nam naprawdę długa lista.

Walka już od wejścia

d380jqv

Czerwony autokar podjeżdża na przystanek i wtedy rozpoczyna się wyścig - tak przeważnie wyglądał początek podróży. Dopiero niedawno w PolskimBusie wprowadzono możliwość wyboru konkretnego miejsca, co uspokoiło nieco sytuację.

W poszukiwaniu miejsc na nogi

Rywalizacja nie kończy się przy drzwiach. W redakcyjnej dyskusji często przewijał się temat niewielkiej przestrzeni na nogi. I sprawa wcale nie dotyczy 2-metrowców. Są jednak "enklawy" komfortu. Mowa przede wszystkim o miejscach przy przedniej szybie, zaraz za kierowcą, które dawały także najlepsze widoki na drogę. O te miejsca odbył się niejeden wyścig zaraz po wejściu. Zimową porą niekiedy fotele "rezerwowane" są przez rzut czapką lub rękawiczkami.

_**Zobacz także: Kierowca nie wpuścił niepełnosprawnego do autobusu**_

Z obcymi przy stoliku

Ciekawą częścią autokarów PolskiegoBusa są także poczwórne miejsca ze stolikiem. Tam nawiązują się nowe znajomości, bo podróż trzeba niekiedy spędzić twarzą w twarz z obcymi.

d380jqv

Letnie upały

Autokary przewoźnika dysponują co prawda klimatyzacją, ale sprzęt - jak to sprzęt - bywa zawodny. Prawdopodobieństwo awarii rośnie niestety wraz ze wzrostem temperatury. Po kilkugodzinnej podróży człowiek czuł się niekiedy jak po egzotycznej jeździe po Ameryce Południowej.

Lody dla ochłody

W pamięci naszych redaktorów pozostały także lody, które przez pewien czas były rozdawane pasażerom w gratisie.

d380jqv

Skąd te zapachy?

To chyba specyfika nie tylko PolskiegoBusa, ale niekiedy w trakcie podróży po Polsce w powietrzu unosi się aromat kiełbasy lub ugotowanego na twardo jajka. To jednak i tak nie najgorsza opcja. Najgorzej było wtedy, gdy gdzieś w pojeździe stały sobie buty opuszczone przez stopy właściciela. Na szczęście to historie marginalne.

Brak tematów tabu

Większość pasażerów stara się nie ingerować w komfort podróży reszty. Bywają jednak tacy, którzy lubią prowadzić głośne i długotrwałe dyskusje telefoniczne. Biada wówczas temu, kto nie wziął słuchawek i czegoś do słuchania. Można dowiedzieć się najintymniejszych szczegółów z życia rozmówców i ewentualnych obgadywanych.

d380jqv

Dwie godziny stania na czerwonym

W pamięci zapadają także historie związane z kierowcami PolskiegoBusa. W 2013 r. hitem był 2-godzinny postój autokaru pod Warszawą. Przyczyną postoju była... awaria sygnalizacji. Do kierowcy w zasadzie trudno się przyczepić. Po prostu nie chciał złamać przepisów.

Pauza przy otwartych drzwiach

Całkiem niedawno, bo w połowie listopada, do niecodziennej sytuacji doszło na autostradzie A4. Kierowca autobusu nieoczekiwanie późnym wieczorem zatrzymał się na parkingu i oświadczył pasażerom, że robi przerwę. - Otworzył wszystkie drzwi i w temperaturze 3 stopni staliśmy, marznąc w autobusie - relacjonowała pasażerka.

d380jqv

"Czy kogoś brakuje?"

Jedna z naszych dziennikarek wspomina postoje na stacjach benzynowych. Szczególnie w początkach działalności zdarzały się takie grupowe wycieczki do toalety. Przed odjazdem padało pytanie od kierowcy o to, czy pasażerom nikogo w autokarze nie brakuje.

Kibelki w pojazdach

Konieczności zatrzymywania się na stacjach benzynowych zazwyczaj jednak nie ma. Autokary wyposażone są bowiem w toalety. Pod warunkiem, że nie cierpi się na klaustrofobię.

d380jqv

Papierosy

Okazuje się jednak, że ciasne toalety nie powstrzymują niektórych przed "puszczeniem tam dymka". Łatwo się domyślić, co dzieje się wówczas w przestrzeni pasażerskiej. Można wieszać siekierę.

Koty na stacji w Ostródzie

Nieodłącznym elementem kursów na trasie przez Ostródę jest postój na stacji, przy której mieszkają (a przynajmniej mieszkały) niezwykle towarzyskie koty. Ruszają, gdy tylko tłum pasażerów wylewa się z autokaru i domagają się chwili pieszczot i zabawy.

Bociek w logo

Jeden z naszych redaktorów docenił, że z autobusów zerkał na kierowców i przechodniów sympatyczny bociek zamiast patetycznego orła. Ten drugi to oficjalny symbol państwa i wykorzystywanie go do celów marketingowych może budzić wątpliwości. Bocian jest niemniej polski, a przy tym nie widnieje na godle.

Bilety za 1 zł

Nie da się ukryć, że PolskiBus w dużym stopniu zmienił oblicze transportu w Polsce. Bodaj jako pierwszy zaczął oferować bilety za 1 zł. Za większość przejazdów oczywiście trzeba płacić więcej, regularnie pojawiają się jednak pule tanich biletów. Inni przewoźnicy pod wpływem firmy zaczęli wprowadzać podobne oferty również u siebie.

Nowoczesna flota

Choć bywa ciasno, a klimatyzacja nie zawsze daje radę, to jednak PolskiBus postawił na nowoczesne pojazdy. Dla podróżnych, przyzwyczajonych od rozklekotanych autosanów rodem z PRL-u lub "używek" wyeksploatowanych w Niemczech, masowo skupowanych przez polskie firmy, był to przeskok cywilizacyjny. Dzięki PolskiemuBusowi rozpoczęła się rywalizacja nie tylko na ceny, ale również na komfort.

d380jqv

Podziel się opinią

Share

d380jqv

d380jqv
Więcej tematów