Zwrot ws. pseudohodowcy spod Kielc. Sąd zmienił decyzję
Zapadła decyzja o trzymiesięcznym areszcie dla Pawła Ć., właściciela pseudohodowli w Jaworzu pod Kielcami. Mężczyzna podejrzany jest o znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Miał też kierować groźby pod adresem jednego ze świadków w sprawie. Nie przyznaje się do winy i odmawia składania wyjaśnień.
15 stycznia w pseudohodowli w Jaworzu nieopodal Kielc pojawili się policjanci i przedstawiciele Fundacji dla Szczeniąt Judyta. W trakcie ich interwencji odnaleziono trzy martwe psy i 11 bokserów, które przebywały w "skrajnie złych warunkach". Śledczy podają, że zwierzęta były zaniedbane, wygłodzone, a także rażone prądem. W sprawie zatrzymany został wówczas 38-letni Paweł Ć.
Pseudohodowla pod Kielcami. Właściciel trafi do aresztu
Właściciel pseudohodowli nie przyznał się do stawianych mu zarzutów i odmówił składania zeznań. Jednocześnie pierwszy wniosek o areszt dla 38-latka, złożony z obawy przed matactwem, został oddalony przez sąd, w związku z czym prokuratura zapowiedziała zażalenie. Dwa dni później Ć. ponownie trafił w ręce policji.
Przyczyną drugiego zatrzymania miał być fakt kierowania przez mężczyznę gróźb wobec świadka, aby wywrzeć na niego wpływ. Dodatkowo, śledczy ustalili, że zatrzymany prawdopodobnie znęcał się nad osobą najbliższą. Po przedstawieniu sądowi tej argumentacji, zapadła decyzja o trzymiesięcznym areszcie.
Obecnie na 38-latku ciążą jeszcze dwa dodatkowe zarzuty: właśnie kierowania gróźb oraz znęcania się nad osobą najbliższą, wraz z zarzutem przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności związanego z tym czynem.
Miał znęcać się nad psami i bliską osobą. Grozi mu więzienie
Za znęcanie się nad zwierzętami grozi kara do pięciu lat więzienia, zaś za kierowanie gróźb wobec świadka - do ośmiu lat pozbawienia wolności. W przypadku znęcania się nad osobą najbliższą kodeks przewiduje karę do 15 lat.
Przejęte podczas interwencji psy trafiły pod opiekę, a zgromadzony materiał dowodowy był podstawą do postawienia zarzutów. Postępowanie w sprawie trwa, prokuratura zapowiada dalsze czynności.
Źródło: TVN24