Zorro działa na ulicach Turynu
40-letni urzędnik z przedmieść Turynu codziennie po zapadnięciu zmroku przebiera się w strój Zorro i uzbrojony nie w szpadę, lecz w białą farbę w rozpylaczu, wyrusza na obchód dzielnicy. Śladem jego działalności są linie w kształcie dzieci, pozostawione na asfalcie w najbardziej niebezpiecznych miejscach.
21.11.2007 | aktual.: 21.11.2007 12:53
„Zorro" działa już od roku. Od kiedy, jak wspomina w rozmowie z dziennikiem „La Stampa", który jednak nie ujawnia jego tożsamości, na wiadomość o kolejnej śmierci dziecka na drodze powiedział: Dość, trzeba z tym skończyć !
Na pierwszy znak, jaki pozostawił na niebezpiecznym skrzyżowaniu, władze miejskie zareagowały po kilku miesiącach, umieszczając specjalne bariery.
Kostium Zorro mężczyzna pożyczył od swoich dzieci, które z entuzjazmem sekundują jego działalności. Nieliczni wtajemniczeni w nią znajomi, sygnalizują mu miejsca, gdzie powinien pozostawić swój ślad. Kiedy idąc w przebraniu natknie się niespodziewanie na kogoś, Zorro kłania się grzecznie i znika w ciemnościach. Porusza się oczywiście na piechotę. (kab)
M.Lehnert