Trwa ładowanie...

Żona uderzyła go w twarz. Upadł na ziemię i przestał się ruszać

Oficer dyżurny komisariatu w Morągu (woj. warmińsko-mazurskie) został powiadomiony przez dyspozytora pogotowia ratunkowego, że zadzwoniła do niego roztrzęsiona kobieta, która powiedziała, że właśnie zabiła swojego męża. Natychmiast na miejsce wysłano policjantów. Tam okazało się, że w mieszkaniu doszło do awantury, podczas której kobieta uderzyła w twarz swojego męża. Ten upadł na podłogę i przestał się ruszać.

Share
Żona uderzyła go w twarz. Upadł na ziemię i przestał się ruszać
Źródło: Policja.pl
d4h1n5a

Do oficera dyżurnego morąskiego komisariatu zadzwonił dyspozytor nr 112, który przekazał policjantowi niepokojące zgłoszenie. Kobieta, która chwilę wcześniej zadzwoniła na numer alarmowy i roztrzęsionym głosem powiedziała, że zabiła swojego męża. Po tej informacji na miejsce natychmiast zostali wysłani policjanci.

Tam okazało się, że małżeństwo razem piło alkohol. Kiedy trunek się skończył doszło do kłótni, w trakcie której żona uderzyła męża w twarz. Ten po uderzeniu osunął się na ziemię i nie dawał oznak życia. Spanikowana kobieta, nie mogąc ocucić małżonka zadzwoniła na pogotowie. Kiedy policjanci i ratownicy przyjechali na miejsce okazało się, że mężczyźnie nic się nie stało.

Jak tłumaczył, po tym jak żona z otwartej ręki uderzyła go w twarz, postanowił ją nastraszyć, udając, że nie żyje. Poza tym, w ten sposób chciał zapobiec dalszej awanturze. Kiedy jednak zobaczył, że kobieta wpadła w panikę, wstał z podłogi.

Jak donosi "Fakt", mężczyzna, żeby nie zaogniać napiętej atmosfery, opuścił mieszkanie w towarzystwie policjantów i spędził noc u kolegi.

d4h1n5a

Podziel się opinią

Share
d4h1n5a
d4h1n5a
Więcej tematów