WAŻNE
TERAZ

Oto "11" na dziś? Jedna niewiadoma w składzie

Znów głośno o księdzu skandaliście. Może stracić pracę na KUL

Skandaliczne i pseudonaukowe wypowiedzi ks. prof. Tadeusza Guza z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego do tej pory uchodziły mu płazem. Ale to może być koniec kariery piewcy teorii spiskowych, bo uczelniana komisja negatywnie oceniła jego pracę - dowiedziała się Wirtualna Polska. Efektem może być zwolnienie go z uczelni.

Ksiądz profesorKsiądz profesor Tadeusz Guz ostatnio bliżej współpracuje z Grzegorzem Braunem
Źródło zdjęć: © PAP
Paweł Buczkowski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

O księdzu profesorze Tadeuszu Guzie ponownie głośno zrobiło się w niedzielę, kiedy w mediach społecznościowych przypomniano jego przedziwną wypowiedź na temat ataku terrorystycznego na World Trade Center w 2001 roku.

- Żaden z samolotów amerykańskich nie został porwany. Żaden samolot amerykański nie uderzył w Twin Towers. To były symulacje medialne - przekonuje na nagraniu ks. prof. Tadeusz Guz. - Mamy przykład, jak można genialnie manipulować i później na prywatne komóreczki rozesłać coś, co się zrobiło pod publiczkę. I tyle tysięcy ludzi zginęło, ponieważ chciano zupełnie przyzwoite geszefty finansowe czy polityczne przy tym ugrać. I takie nam jako ludzkości kłamstwo wierutne zaserwowano - dodaje.

Wypowiedź padła wprawdzie osiem lat temu, ale przypomniano ją teraz, przy okazji ogłoszenia, że Przemysław Czarnek został kandydatem PiS na premiera. Bo zarówno Czarnek, jak i Guz, to pracownicy naukowi Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Od razu zareagował m.in. szef polskiego MSZ Radosław Sikorski, który stwierdził, że ponawia "postulat odbierania stopni i tytułów naukowych za głoszenie ewidentnych kretynizmów". Zwrócił się też z apelem o działanie do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, jak zarzucił, KUL "jest bezczynny". Sikorski już zresztą w 2021 roku nazywał Guza m.in. nacjonalistą i antysemitą, kiedy ten zadawał pytania do Izraela, o to "kto finansował führera".

Wiceminister nauki Karolina Zioło-Pużak odpowiedziała Sikorskiemu, że do ustawy Prawo o Szkolnictwie Wyższym i Nauce jako obowiązek uczelni zostanie dodany zapis o "zapobieganiu dezinformacji naukowej". "Mam nadzieję, że to pomoże w walce z antynaukowymi poglądami głoszonymi przez 'naukowców'" - stwierdziła wiceministra.

Profesor wciąż dostaje pieniądze z KUL

Na razie jednak nowe prawo nie weszło w życie, a zarówno Czarnka i Guza wciąż łączy zatrudnienie na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Guz w przeszłości był nawet prodziekanem Wydziału Zamiejscowego Nauk Prawnych i Ekonomicznych KUL w Tomaszowie Lubelskim. Obecnie zajęć ze studentami wprawdzie już nie prowadzi, ale nadal ma etat badawczy w Instytucie Filozofii. Z kolei Przemysław Czarnek jest profesorem KUL zatrudnionym w Katedrze Prawa Konstytucyjnego. Nie jest tajemnicą, że w przeszłości obu profesorom było do siebie bardzo blisko, a kiedy w 2020 roku Czarnek został ministrem edukacji, to ksiądz Tadeusz Guz był jednym z sygnatariuszy listu otwartego w jego obronie.

Po wybuchu pandemii koronawirusa ksiądz Tadeusz Guz zaczął głosić tezy, że podczas uczestnictwa w mszy świętej nie można się zarazić. - Pan Bóg żadnych wirusów nie rozprzestrzenia, bo jest święty - twierdził. Później zaczął publicznie nawoływać do łamania obostrzeń ustanowionych przez rząd PiS, a szczepienia porównał do nazistowskich zbrodni. Wtedy chemia między profesorami się skończyła, bo Czarnek był przecież w krytykowanym rządzie, a o szczepieniach wówczas wypowiadał się pozytywnie.

- Przed chwilą poddałem się szczepieniu przeciwko grypie. Przeciwko COVID jestem zaszczepiony podwójną dawką. Czekam aż minie 6 miesięcy od drugiej dawki, żeby zaszczepić się dawką przypominającą - chwalił się Przemysław Czarnek 8 listopada 2021 r.

Po skandalicznych słowach Guza o pandemii, zareagowała uczelnia i Archidiecezja Lubelska. "Wykorzystywanie autorytetu kapłana oraz profesora do promowania postaw stanowiących zagrożenie dla życia i zdrowia w obliczu pandemii koronawirusa jest nadużyciem i należy je traktować jako naganne oraz skrajnie nieodpowiedzialne" - można było przeczytać w oświadczeniu.

Za to sam Przemysław Czarnek nigdy publicznie nie skrytykował Tadeusza Guza za jego słowa, mimo że w swoim resorcie zajmował się również nauką. Jeszcze w 2023 roku, już u schyłku rządów PiS, obaj profesorowie występowali na jednej konferencji naukowej o praworządności zorganizowanej na KUL, której zresztą ówczesny minister edukacji i nauki także patronował.

Guz jeszcze bardziej na prawo

Dziś ksiądz profesor Tadeusz Guz politycznie bardziej zbliżył się do Grzegorza Brauna. Pod koniec stycznia występował nawet na jego konferencji KINGS.

Mimo głosów krytycznych ze strony uczelni, ks. prof. Tadeusz Guz do tej pory nie stracił pracy na KUL. Na uczelni prowadzono wprawdzie postępowanie dyscyplinarne, ale nie skończyło się one wnioskiem o wydalenie z uczelni. Jeszcze przed pandemią, w 2019 r. rzecznik dyscyplinarna zajmowała się sprawą słów Guza na temat mordów rytualnych popełnianych w Polsce przez Żydów.

Zarówno rzecznik dyscyplinarna, jak i później komisja dyscyplinarna KUL postępowanie umorzyli. Podobnie zrobił zresztą sąd w 2025 roku uznając, że ksiądz Guz korzystał z konstytucyjnej ochrony swobody wypowiedzi, a poza tym nie miał zamiaru obrazić ani znieważyć narodu żydowskiego - relacjonowało Ordo Iuris, które reprezentowało duchownego.

Ksiądz Guz "problemem dla uczelni"

W ten sposób prezentującemu pseudonaukowe treści księdzu udawało się do tej pory utrzymywać etat na uczelni.

- Działalność pozaakademicka księdza profesora i jego inklinacje do wygłaszania poglądów wątpliwych lub na granicy prawa i dobrego smaku są od lat problemem dla uczelni - przyznaje nieoficjalnie w rozmowie z WP informator z KUL.

Jak zauważa, zarówno w orzeczeniach dyscyplinarnych uczelni oraz wyroku sądu powszechnego ksiądz profesor balansował na granicy prawa, ale go nie przekraczał. W sposób bezpośredni nikogo też nie zaatakował i trudno było mu wytoczyć proces o znieważenie.

- Na pewno jednak jego poglądy są dalece wątpliwe i nie licują ze statusem naukowca i akademika - ocenia nasz informator.

Negatywna ocena pracy pogrąży naukowca?

Teraz jednak uczelnia może mieć szansę na pozbycie się kłopotliwego naukowca. Jak nieoficjalnie dowiedziała się Wirtualna Polska, pod koniec ub. roku uczelniana komisja wydała negatywną ocenę pracy naukowej Tadeusza Guza. Powód? Przedstawiona przez niego do oceny pozycja książkowa została odrzucona jako "niespełniająca wymagań stawianych monografiom naukowym". Na początku lutego ksiądz zapoznał się z opinią. Kiedy decyzja komisji się uprawomocni, rektor KUL na podstawie negatywnej opinii będzie mógł rozwiązać z nim umowę o pracę.

Wirtualna Polska potwierdziła nieoficjalne informacje na temat oceny pracy ks. prof. Tadeusza Guza.

- Rzeczywiście ks. prof. Tadeusz Guz otrzymał ocenę negatywną od Uniwersyteckiej Komisji Oceniającej. Złożył od niej odwołanie, które jest rozpatrywane, dlatego dziś trudno mówić o konsekwencjach oceny negatywnej. Te kwestie reguluje Ustawa prawo o szkolnictwie wyższym. Wcześniejszymi wypowiedziami księdza profesora zajmowały się już właściwe gremia dyscyplinarne, głos zabierała również sama uczelnia. Na dziś nie ma żadnych nowych wypowiedzi, które moglibyśmy i powinniśmy komentować - odpowiada WP rzecznik KUL Wojciech Andrusiewicz.

Sam ks. prof. Tadeusz Guz nie odpowiedział na pytania WP w tej sprawie.

Paweł Buczkowski, dziennikarz Wirtualnej Polski

Napisz do autora: pawel.buczkowski@grupawp.pl

Najważniejsze teksty tygodnia. Śledztwa, które robią różnicę. Reportaże, które zostają w głowie. Wyraziste opinie. Najlepsze treści premium bez opłat w Twojej skrzynce.

Wybrane dla Ciebie
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Łukaszenka u Kim Dzong Una. Zwrócili uwagę na znaczący gest
Łukaszenka u Kim Dzong Una. Zwrócili uwagę na znaczący gest