Zmasowany atak Rosji na Ukrainę. Alarm w całym kraju
W nocy ze środy na czwartek Rosja przeprowadziła zmasowany atak dronowo-rakietowy na Ukrainę. W całym kraju ogłoszono alarm.
Najważniejsze informacje:
- Ogólnokrajowy alarm powietrzny po zmasowanym ataku dronami i rakietami.
- W Kijowie pożary i zniszczenia budynków; w Charkowie 16 rannych, w tym dzieci.
- W Genewie mają odbyć się rozmowy przygotowujące kolejną rundę negocjacji ws. zakończenia wojny.
Władze Ukrainy poinformowały o nocnym zmasowanym ataku z użyciem dronów i rakiet balistycznych. W całym kraju włączono syreny, a obrona przeciwlotnicza prowadziła działania.
Szef kijowskiej administracji wojskowej Tymur Tkaczenko ostrzegł mieszkańców stolicy. "Wróg atakuje miasto za pomocą bezzałogowych statków powietrznych i rakiet balistycznych. Obrona przeciwlotnicza działa. Proszę pozostać w schronach do odwołania alarmu!" - napisał w komunikacie.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Rozmowa Donalda Trumpa z prezydentem Ukrainy. Podano szczegóły
Co wiadomo o skutkach ataku i reakcjach służb?
Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych przekazała, że w dwóch dzielnicach Kijowa wybuchły pożary, a uszkodzenia dotknęły także budynek mieszkalny. W Charkowie, po trafieniu w blok wielopiętrowy i przerwaniu gazociągu, wybuchł pożar; lokalne władze mówią o 16 rannych, w tym dzieciach. Na południowym wschodzie, w Zaporożu, według szefa władz obwodu Iwana Fedorowa, uszkodzone zostały prywatny dom, blok oraz dwa centra handlowe.
Polskie Dowództwo Operacyjne poinformowało rano o poderwaniu polskich i sojuszniczych samolotów. Działania prowadzone są w polskiej przestrzeni powietrznej w celu jej zabezpieczenia.