Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
ukraina
29-10-2009 (19:50)

Zjadliwy wirus zabija na Ukrainie

Na Ukrainie rozprzestrzenia się szczególnie zjadliwy wirus powodujący zapalenie płuc, który tylko w ciągu ostatniej doby spowodował śmierć 14 osób. Tragiczne statystyki mogą się zmienić, bo w czwartek rano było już 326 chorych. Ukraińska Straż Graniczna zaostrzyła kontrole na granicy z Polską, włączając do nich lekarzy. W warszawskim Rządowym Centrum Bezpieczeństwa zebrali się eksperci, by sprawdzić, czy wirus nie zagraża naszym terenom przygranicznym.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zjadliwy wirus zabija na Ukrainie
(AFP)

- Ludzie, którzy do nas przyjeżdżają, najpierw będą kontrolowani przez lekarzy, a dopiero potem przejdą kontrolę graniczną i celną - powiedział Wołodymyr Szeremeta, rzecznik zachodniego oddziału SG we Lwowie, cytowany przez portal informacyjny Zaxid.net.

Jak poinformował, pracujący na ukraińsko-polskich przejściach granicznych funkcjonariusze noszą maski ochronne.

34 ofiary, ponad 300 zakażonych

Ukraińskie władze poinformowały, że liczba ofiar śmiertelnych wirusowego zapalenia płuc i powikłań pogrypowych, które rozprzestrzeniają się na zachodniej Ukrainie, wzrosła w ciągu ostatniej doby do 34. Dzień wcześniej informowano o 20 zmarłych. Zakażonych jest 326 ludzi.

Jak podaje RMF FM największą liczbę śmiertelnych przypadków powikłań pogrypowych odnotowano w obwodach lwowskim i tarnopolskim. W związku z epidemią ogłoszono kwarantannę, a także zamknięto przedszkola i placówki oświatowe. Z telewizji płyną apele do mieszkańców, by nie wychodzili z domów, jeśli nie jest to konieczne. Podobna sytuacja panuje w obwodzie iwano-frankowskim i na Zakarpaciu.

Ałła Mironenko kierująca oddziałem chorób płuc i wirusowych infekcji tarnopolskiego szpitala powiedziała telewizji TV INTER, że w tej chwili trudno jasno określić, jaki wirus wywołał epidemię. Oprócz wirusowego zapalenia płuc stwierdzono bowiem przypadek A/H1N1.

Uruchomiono 25 grup szybkiej pomocy, działa gorąca linia i przez telefon lekarze prowadzą konsultację. Wasilij Kniaziewicz, szef resortu zdrowia, wezwał do natychmiastowego zgłaszania się do lekarzy i izolowania chorych oraz zaapelował, by nie wpadać w panikę. Ukraińskie media pełne są jednak doniesień o ludziach, którzy uciekają przed epidemią na wschód.

Polscy eksperci: monitorujemy sytuację przy granicy

Według zespołu eksperckiego, który spotkał się w Warszawie, w polskich województwach przygranicznych nie odnotowano nietypowego wzrostu zachorowań grypopodobnych.

Sytuację na zachodniej Ukrainie i w rejonach przygranicznych Polski omówiono na spotkaniu zespołu w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa w Warszawie. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele Głównego Inspektoratu Sanitarnego, Straży Granicznej i MSZ.

Jak głosi komunikat ze spotkania, z informacji uzyskanych od wojewódzkich inspektorów sanitarnych w Rzeszowie i Lublinie wynika, że w województwach przygranicznych nie odnotowano nietypowego wzrostu zachorowań grypopodobnych.

W komunikacie zapewnia się, że polskie służby sanitarne monitorują sytuację na terytorium kraju, a w zależności od rozwoju sytuacji epidemiologicznej podjęte zostaną adekwatne działania.

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.