Ziobro: Nie mam i nigdy nie miałem żadnych milionów
"Ruszyła szczujnia ze stajni Giertycha, kłamiąc, że prokuratura rzekomo zabezpieczyła na moim koncie 146 milionów" - pisze w sobotnim komunikacie Zbigniew Ziobro, odnosząc się tym samym do ostatnich słów ze strony niektórych polityków KO ws. zabezpieczenia majątku polityka PiS. "Nie mam i nigdy nie miałem na koncie żadnych milionów" - twierdzi były minister sprawiedliwości.
W sobotę w mediach społecznościowych Zbigniewa Ziobry pojawił się wpis, w którym były minister sprawiedliwości oświadczył:
"Ruszyła szczujnia ze stajni Giertycha, kłamiąc, że prokuratura rzekomo zabezpieczyła na moim koncie 146 milionów. Powielają to opłacani hejterzy i politycy 'Koalicji 13 grudnia' chorzy z nienawiści. Nie mam i nigdy nie miałem na koncie żadnych milionów. Środki z ostatnich lat przeznaczyłem na walkę z rakiem, operacje za granicą i leczenie powikłań. Tylko dzięki temu jeszcze żyję" - stwierdził Ziobro.
Ziobro bez paszportu dyplomatycznego. Poruszenie w Sejmie po decyzji Sikorskiego
Jak też oznajmił w dalszej części wpisu, "Kłamstwo to DNA Tuska, który z oszczerstw i manipulacji uczynił narzędzie systemowej represji. Po to chciał mnie zamknąć - bym nie mógł bronić się przed takimi kampaniami kłamstw. Teraz mogę to robić, bo jestem na wolności. I właśnie dlatego tak ich to boli" - zakończył polityk PiS.
Ziobro odnosił się do piątkowych wpisów na platformie X posła KO Romana Giertycha oraz Artura Łąckiego, którzy zamieścili w mediach społecznościowych wpisy, z których wynikało, jakoby na koncie Ziobry zabezpieczono 146 milionów.
Sprawa Ziobry. Zabezpieczono majątek polityka PiS
W czwartek PAP przekazała informację, że prokurator prowadzący śledztwo dotyczące nadużyć przy Funduszu Sprawiedliwości zarządził zabezpieczenie majątkowe wobec posła Zbigniewa Ziobry, które obejmuje obciążenie hipoteką przymusową należących do niego nieruchomości oraz zajęcie środków na jego rachunku bankowym.
W ocenie prokuratury w tej sprawie spełnione są obie przesłanki zastosowania zabezpieczenia majątkowego. Po pierwsze, zarzuty wobec Ziobry dotyczą czynów, za które grożą sankcje finansowe, a szkoda określona w śledztwie wynosi nie mniej niż 143 mln zł. Po drugie, zachodzi uzasadniona obawa, że bez zabezpieczenia wykonanie orzeczenia o charakterze majątkowym będzie niemożliwe lub istotnie utrudnione.
W ubiegłym tygodniu Prokuratura Krajowa skierowała do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotów wniosek o aresztowanie Ziobry na trzy miesiące. W śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości prokurator uzyskał materiał dowodowy wskazujący na uzasadnione podejrzenie popełnienia przez Ziobrę łącznie 26 przestępstw. Zarzuty, które prokurator chce przedstawić posłowi PiS, dotyczą m.in. złożenia i kierowania "zorganizowaną grupą przestępczą przez okres pięciu lat, jak również ustawiania i ręcznego sterowania konkursami na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości i przywłaszczania pieniędzy uzyskiwanych w tej drodze".
Sejm uchylił immunitet Ziobrze 7 listopada w odniesieniu do wszystkich 26 zarzutów, które chce mu postawić prokuratura, w związku ze sprawą Funduszu Sprawiedliwości. Sejm wyraził również zgodę na jego zatrzymanie i aresztowanie.
Źródło: X, PAP