Zełenski pokazał swój bunkier. Przypomniał pierwsze tygodnie inwazji

W czwartą rocznicę rosyjskiej inwazji Wołodymyr Zełenski ponownie zszedł do bunkra, w którym spędził pierwsze tygodnie wojny. Na opublikowanym nagraniu, po raz pierwszy tak szczegółowo pokazano miejsce, w którym ukrywał się przed Rosjanami. "To właśnie tutaj powiedziałem Bidenowi, że nie opuszczę Ukrainy. Że potrzebuję broni, a nie taksówki" - wspominał Zełenski.

dZełenski pokazał swój bunkier. Przypomniał pierwsze tygodnie inwazji
Źródło zdjęć: © x.com
Maciej Zubel

Na opublikowanym nagraniu widać m.in. długie korytarze bez okien oraz salę, w której odbywano najważniejsze narady, w tym ze światowymi przywódcami.

- To tutaj rozmawiałem z prezydentem (USA Joe - red.) Bidenem i właśnie tutaj usłyszałem: 'Wołodymyrze, istnieje zagrożenie, musi pan pilnie opuścić Ukrainę. Jesteśmy gotowi w tym pomóc'. A ja odpowiedziałem, że potrzebuję broni, a nie taksówki" - przypomniał Zełenski.

Prezydent podkreślił, że nie korzysta już z tego bunkra, ale na początku wojny pracowały w nim "setki ludzi". To tam Zełenski nagrywał też swoje przemówienia skierowane do Ukraińców i światowej opinii publicznej.

Bunkier Zełenskiego. Tak wyglądało życie zaraz po inwazji Rosjan

Wcześniej życie Zełenskiego w bunkrze na ulicy Bankowej opisał w książce dziennikarz Simon Shuster.

"Zełenski i jego zespół mieszkali w bunkrze pod Kancelarią Prezydenta, gdzie było mało światła słonecznego. Nie mieli wiele do jedzenia poza słodyczami, konserwami mięsnymi i czerstwym chlebem" - opisywał dziennikarz. Jeden z ministrów powiedział Shusterowi, że "przeżył całe dnie na czekoladzie".

Pracownicy bunkra spali każdej nocy tylko kilka godzin, a Zełenski prosił swój zespół o najnowsze informacje "już o 4:50 rano".

"Ostatecznie życie w bunkrze ułożyło się w bardziej znośną rutynę. Zaczęto serwować pracownikom ciepłe posiłki, a spotkania przeniesiono na godzinę 7 rano" - pisał Shuster.

Dla prezydenta zainstalowano prowizoryczną siłownię, z której według doniesień często korzystał wieczorami, a także stół do ping-ponga dla personelu.

"Zełenski i jego zespół mieli zapas alkoholu nawet po tym, jak rząd zakazał jego sprzedaży, a czasami nalewał wina swoim współpracownikom, którzy przychodzili z nim na posiłek" - twierdzi autor.

Czasami pracownicy byli zapraszani na seanse filmowe, "często były to nowe hollywoodzkie premiery", ponieważ Zełenski "nie mógł już znieść radzieckich komedii".

Źródło. x.com/Kyivindependent.com

Wybrane dla Ciebie
Pierwsza kobieta arcybiskup Canterbury. Papież zabrał głos
Pierwsza kobieta arcybiskup Canterbury. Papież zabrał głos
Dwa dodatkowe dni wolne. Tusk wskazał termin
Dwa dodatkowe dni wolne. Tusk wskazał termin
Zwrot w pogodzie. "Ponadprzeciętna suma opadów"
Zwrot w pogodzie. "Ponadprzeciętna suma opadów"
Alarmujące sondaże dla Trumpa. Amerykanie nie popierają wojny
Alarmujące sondaże dla Trumpa. Amerykanie nie popierają wojny
Mieli pobierać krew i fałszować zgody. Prokuratura weszła do szpitala
Mieli pobierać krew i fałszować zgody. Prokuratura weszła do szpitala
Węgierski wywiad szpiegował opozycję? Magyar stawia ciężkie zarzuty
Węgierski wywiad szpiegował opozycję? Magyar stawia ciężkie zarzuty
Czarnek znów o fotowoltaice. "Ceny mnie zmusiły"
Czarnek znów o fotowoltaice. "Ceny mnie zmusiły"
Przeżył chwilę grozy. Naukowiec z USA znalazł się w środku tornada
Przeżył chwilę grozy. Naukowiec z USA znalazł się w środku tornada
Trump ostrzega państwa NATO. "USA nigdy nie zapomni"
Trump ostrzega państwa NATO. "USA nigdy nie zapomni"
Trump twierdzi, że Irańczycy "błagają" USA o porozumienie
Trump twierdzi, że Irańczycy "błagają" USA o porozumienie
Orban oskarża Zełenskiego o wysłanie agentów na Węgry. "Nakaż powrót"
Orban oskarża Zełenskiego o wysłanie agentów na Węgry. "Nakaż powrót"
Przygotowywali zamachy w Europie. W Berlinie usłyszeli wyroki
Przygotowywali zamachy w Europie. W Berlinie usłyszeli wyroki
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Wiadomości