Zawiadamiają prokuraturę. Chodzi o węgiel kupiony przez Morawieckiego
Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych złożyła do prokuratury zawiadomienie ws. węgla importowanego na polecenie premiera Mateusza Morawieckiego - podaje Radio Zet. Setki tysięcy ton miały nie trafić do odbiorców i zalegają na składowiskach.
Najważniejsze informacje:
- RARS zawiadomiła prokuraturę o podejrzeniu narażenia Skarbu Państwa na straty przy imporcie węgla z lat 2022-2023 - podaje Radio Zet.
- Na składowiskach agencji zalega 753 tys. ton węgla, który według ekspertów nie nadaje się do sprzedaży.
- Import realizowano na polecenie ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego po wprowadzeniu zakazu importu rosyjskiego węgla.
Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych, na polecenie MSWiA, zawiadomiła prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przy imporcie węgla w latach 2022–2023. Jak podaje Radio Zet, chodzi o ponad 700 tys. ton surowca, który miał trafić do gospodarstw domowych, a do dziś zalega w magazynach RARS.
Dlaczego sprowadzono węgiel i co poszło nie tak?
Import węgla RARS realizowała wspólnie ze spółkami Skarbu Państwa na polecenie ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego. Decyzję podjęto w lipcu 2022 r., po rosyjskiej inwazji na Ukrainę i zakazie importu oraz tranzytu węgla z Rosji. Celem było zminimalizowanie ryzyka kryzysu energetycznego i zapewnienie surowca na sezon grzewczy.
Rząd Zjednoczonej Prawicy chciał zaimportować 4,5 mln ton węgla z kierunków takich jak Kolumbia, RPA i Australia. Według ustaleń Radia Zet, część sprowadzonego surowca okazała się węglowym miałem, który po rozładunku nie nadawał się do użycia w domach. Eksperci agencji w grudniu ubiegłego roku ocenili, że dokładnie 753 tys. ton nie nadaje się do sprzedaży.
Import był krytykowany m.in. przez Najwyższą Izbę Kontroli. "W ówczesnej sytuacji rynkowej nie było możliwe dokładne, czy nawet przybliżone oszacowanie zapotrzebowania na węgiel, jakie zostanie zgłoszone przez odbiorców. Dlatego wskazana w poleceniach Prezesa Rady Ministrów ilość 5 milionów ton węgla nadającego się do celów bytowych i komunalnych, jaki należało przywieźć do Polski, mogła znacznie przekraczać realne zapotrzebowanie" - napisali kontrolerzy w raporcie.
Źródło: Radio Zet