Zarzuty dla Dworczyka. Chodzi o aferę mailową
Michał Dworczyk usłyszy zarzuty związane z aferą mailową. Były szef KPRM ma stawić się 19 grudnia w warszawskiej prokuraturze.
Najważniejsze informacje:
- Michał Dworczyk ma usłyszeć zarzuty 19 grudnia.
- Sprawa dotyczy ujawniania informacji niejawnych.
- Europoseł odrzuca zarzuty i deklaruje współpracę ze śledczymi.
Oskarżenia wobec Michała Dworczyka dotyczą korzystania z prywatnej skrzynki mailowej, przez co miał ujawniać informacje niejawne. Jego przesłuchanie odbędzie się w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie.
Europoseł PiS został wezwany na piątek 19 grudnia o godz. 12.
- Mówimy afera mailowa, ale mamy dwa postępowania. W ramach jednego pan Dworczyk ma status pokrzywdzonego, a w drugim jest osobą podejrzaną - powiedział w rozmowie z TVN24 rzecznik prokuratury Piotr Skiba.
Zaznaczył, że polityk współpracuje ze śledczymi i wspólnie ustalono datę przesłuchania.
Jakie są zarzuty wobec Dworczyka?
Sprawa związana z tzw. aferą mailową dotyczy okresu, gdy Michał Dworczyk był szefem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Miał używać prywatnej, niezabezpieczonej skrzynki do korespondencji, co według śledczych działało na szkodę interesu publicznego. -Nie znajdowały się żadne informacje, które miały charakter niejawny, zastrzeżony, tajny lub ściśle tajny - mówił Dworczyk po wycieku.
Afera wybuchła w czerwcu 2021 roku, gdy pojawiły się fragmenty korespondencji w internecie. Władze ówcześnie informowały o włamaniu na skrzynki Dworczyka i jego żony. Śledczy twierdzą również, że europoseł utrudniał postępowanie, nakazując usunięcie kluczowych informacji z poczty.
Dworczyk zapowiedział pełną współpracę z prokuraturą, mimo odrzucania zarzutów. Jego immunitet został uchylony przez Parlament Europejski, co umożliwiło prawne działania.
Źródło: TVN24/WP