Nie dopłynął. Szukają Rosjanina w cieśninie Bosfor
Turecka straż przybrzeżna i policja prowadzą poszukiwania rosyjskiego pływaka, który zaginął podczas niedzielnego wyścigu przez cieśninę Bosfor łączącą Morze Czarne z Morzem Marmara – podał dziennik "Daily Sabah".
Co musisz wiedzieć?
- Co się stało? Rosyjski pływak Nikołaj Swiecznikow zaginął podczas wyścigu przez cieśninę Bosfor, który odbył się w niedzielę.
- Gdzie i kiedy? Zawody miały miejsce w Stambule, a Swiecznikow zniknął podczas przeprawy z azjatyckiego na europejskie wybrzeże.
- Dlaczego to ważne? Wyścig przez Bosfor to jedno z najważniejszych wydarzeń w pływaniu na wodach otwartych, przyciągające uczestników z całego świata.
Zaginiony Nikołaj Swiecznikow nie ukończył 6,5-kilometrowej trasy z azjatyckiego brzegu Stambułu na stronę europejską. Prokuratura w Beykoz wszczęła śledztwo po ustaleniu, że zawodnik nie dotarł do mety.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Niesamowite odkrycie w Egipcie. Miasto było zatopione przez 2 tys. lat
Cieśnina była zamknięta na czas zawodów
Turecki Komitet Olimpijski poinformował, że akcję poszukiwawczo-ratunkową rozpoczęto natychmiast po zgłoszeniu zaginięcia. Organizatorzy podkreślili, że wydarzenie odbywało się z zachowaniem najwyższych standardów bezpieczeństwa i wyrazili głębokie zaniepokojenie losem sportowca, zaznaczając jednocześnie pełną współpracę ze służbami.
W zawodach, uznawanych za jedne z najważniejszych wyścigów pływackich na wodach otwartych, uczestniczyło ponad 2800 zawodników z 81 państw. Na czas imprezy cieśninę zamknięto dla ruchu morskiego.
Firma SwimTrek, oferująca udział w wyścigu, określa warunki Bosforu jako bardzo wymagające i podkreśla, że uczestnicy muszą mieć doświadczenie w pływaniu w różnych warunkach morskich.