Zaginięcie Iwony Wieczorek. Ruch śledczych ws. kluczowego świadka
Prokuratura zniosła środki zapobiegawcze wobec Pawła P., bliskiego znajomego zaginionej Iwony Wieczorek - potwierdził Onet. W rozmowie z portalem adwokat mężczyzny, mecenas Krzysztof Woliński komentuje, że postawienie zarzutów jego klientowi było od początku wątpliwe.
Najważniejsze informacje:
- Prokuratura wycofała środki zapobiegawcze wobec Pawła P., jedynej osoby z zarzutami w sprawie Iwony Wieczorek.
- Mecenas Krzysztof Woliński twierdzi, że zarzuty od początku były nieuzasadnione.
- Śledztwo nadal się toczy, ale aktu oskarżenia brak.
Paweł P. jest jedyną osobą, która dotychczas usłyszała zarzuty w związku ze sprawą zaginionej prawie 16 lat temu Iwony Wieczorek. Mężczyzna był bliskim znajomym gdańszczanki. Prokuratura oskarżyła go o "utrudnianie postępowania karnego poprzez usuwanie śladów i dowodów, zacieranie śladów przestępstwa, a także podawanie nieprawdziwych informacji w sprawie dotyczącej Iwony Wieczorek".
Prokuratura zdjęła środki zapobiegawcze z Pawła P.
Onet potwierdził w rozmowie z pełnomocnikiem Pawła P., że wobec jego klienta prokuratura zdjęła środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego i zakazu opuszczania kraju.
- Zostały one zdjęte pod koniec zeszłego roku. Dostałem stosowną informację pisemną i potwierdzenie z prokuratury w poczcie styczniowej - przekazał mec. Krzysztof Woliński.
Portal przypomina, że w 2022 r., gdy Pawłowi P. zostały przedstawione zarzuty, ówczesny wiceminister sprawiedliwości Michał Woś mówił o "wielkim przełomie", co tylko podsycało zainteresowanie opinii publicznej i dawało nadzieję na rozwiązanie zagadki zaginięcia Iwony Wieczorek.
"Obiecywanego przez ministra przełomu wciąż nie ma - trzy lata później śledczy nadal nie mają nawet aktu oskarżenia" - zauważa Onet, podkreślając, że Paweł P. może teraz odpowiadać z wolnej stopy. Adwokat mężczyzny zaznacza jednak, że nie chce wyciągać pochopnych wniosków o wycofaniu się prokuratury ze sprawy. - Dla nas od początku to była "dęta" sprawa - mówi mec. Woliński.
Niewyjaśniona zagadka zaginięcia Iwony Wieczorek
Redakcja portalu wysłała też pytania do Prokuratury Krajowej, ale na odpowiedź cały czas czeka.
- Wydaję mi się, że ta cała sprawa była próbą zbudowania odpowiedzi w zasadniczej sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek. Być może była to próba wykorzystania pewnych psychologicznych aspektów człowieka, który jest w stanie pewnego rodzaju zawieszenia. I uzyskania przypadkowej pomocy, która pozwoliłaby rozwiązać zagadkę tego zaginięcia - zastanawia się prawnik.
Źródło: Onet