Zaczęła się "otwarta wojna". Jest nagranie z nalotu na Kabul
Pakistańskie wojsko przeprowadziło uderzenia na Kabul oraz prowincje Kandahar i Paktia. Talibowie ogłosili "operacje ofensywne na dużą skalę", a Islamabad zapowiada "otwartą wojnę".
Pierwsze doniesienia o serii eksplozji i odgłosach odrzutowców w Kabulu pojawiły się w nocy z czwartku na piątek. Agencje AP i AFP relacjonowały intensywny ruch lotniczy nad stolicą Afganistanu. Rzecznik talibskiego rządu Zabihullah Mudżahid przekazał, że celem pakistańskich uderzeń był Kabul oraz prowincje Kandahar i Paktia.
- Pakistańskie siły zbrojne odpowiedziały we właściwy sposób na otwartą agresję afgańskich talibów - oświadczył szef MSW Pakistanu Mohsin Naqvi. Minister obrony Khawaja Asif zaostrzył przekaz, mówiąc o nowej fazie konfrontacji. "Nasza cierpliwość się skończyła" - napisał w serwisie X, deklarując "otwartą wojnę" przeciwko władzom talibskim.
Premier Pakistanu ostrzega Kabul
Premier Shehbaz Sharif zapowiedział, że pakistańskie siły zbrojne są gotowe do powstrzymania wszelkich agresywnych działań ze strony Afganistanu. Dodał, że Islamabad nie pójdzie na kompromisy w kwestii obrony państwa.
Pakistańskie media podały o 133 zabitych talibach. Według państwowych źródeł lotnictwo zniszczyło skład amunicji w Nangarhar. AFP informuje o starciach koło Torkham, kluczowego przejścia granicznego, które od października 2025 r. w zasadzie nie działa po krwawych walkach.
W czwartek Kabul ogłosił ofensywę na pakistańskie posterunki przygraniczne. Ma to być odpowiedź na lutowe naloty Pakistanu, w których – według ONZ – zginęło co najmniej 13 cywilów. BBC przypomina znaczną dysproporcję potencjału militarnego: Pakistan dysponuje bronią jądrową, talibowie opierają się m.in. na uzbrojeniu z czarnego rynku.