Zabójstwo Mai z Mławy. Matka podejrzanego sieje hejt w internecie
Matka Bartosza G., który jest podejrzany o zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy, wciąż zamieszcza w internecie obraźliwe wpisy dotyczące rodziny nastolatki. Pełnomocnik ojca zamordowanej 16-latki zapowiada, że złoży w sądzie wniosek o ukaranie kobiety. Mowa nawet o kwocie 30 mln złotych.
Hejterskie wpisy Katarzyna G. zamieszcza od dłuższego czasu. Już w lipcu ubiegłego roku adwokat złożył w płockim sądzie wniosek ws. naruszenia dóbr osobistych rodziny zamordowanej wraz z żądaniem wypłaty miliona złotych zadośćuczynienia, a także wniosek o 3 tys. złotych zabezpieczenia za każdy kolejny, obraźliwy wpis.
W pierwszej instancji wniosek upadł, jednak Sąd Apelacyjny zmienił to postanowienie i przychylił się do wniosku ws. kary za każdy kolejny wpis. Mimo to, Katarzyna G. nie zaprzestała swojej aktywności w sieci.
Mecenas Wojciech Kasprzyk, pełnomocnik ojca Mai wylicza, że łącznie Katarzyna G. opublikowała około 10 tys. hejterskich wpisów. Dodaje, że zdarzyło się, iż tylko jednego dnia pojawiły się aż 102 takie wpisy.
Oznacza to, że łączna kara może wynieść nawet 30 mln złotych. - Żarty się skończyły (…). Składam do Sądu Okręgowego w Płocku wniosek o wyegzekwowanie tych 30 milionów. Postanowienie Sądu Apelacyjnego jest prawomocne i nie podlega zaskarżeniu - mówi mecenas Kasprzyk.
Co łączyło Maję i Bartosza G.?
Maja i Bartosz G. byli wcześniej parą. W kwietniu 2025 roku dziewczyna wyszła na spotkanie z Bartoszem, informując rodziców, że wróci, jeśli się pokłócą. Niestety, nie wróciła. Ciocia Mai potwierdziła, że w przeszłości Bartosz pobił Maję. Matka Bartosza w mediach społecznościowych przyznała, że doszło do bójki, ale nie wie, czy jej syn jest winny morderstwa.
Wobec 17-latka oraz wobec jego ofiary, w ostatnich latach toczyły się postępowania przed sądem dla nieletnich, m.in. o demoralizację. Obojgu wyznaczono kuratora. Wobec 17-latka trwa wciąż postępowanie o czyn karalny - wynika z danych sądu.
Jakie są reakcje rodziny na wpisy matki Bartosza G.?
Rodzina Mai jest oburzona wpisami matki Bartosza G., które uznają za kpiące i bolesne. - Ona takie rzeczy wypisuje, że to tragedia. Ustawiła sobie w sieci nazwisko przyjaciółki Mai. Jakby się naśmiewała z tego, kpiła. To jest bolesne. Ona nie współczuje rodzinie, nikomu. Wybiela swojego syna, który jest potworem. To, co zrobił Mai, jest niewyobrażalne - powiedziała ciocia Mai.
Źródło: "Fakt"/WP Wiadomości