Trwa ładowanie...
d4bgcg3
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Z powodu wichur nadal tysiące brytyjskich domów bez prądu

Z powodu wichur i ulewnych opadów, które w ostatnich dniach przeszły nad Wielką Brytanią, dziesiątki tysięcy Brytyjczyków spędzą Boże Narodzenie bez prądu. W południowej i środkowej Anglii obowiązują dwa poważne alarmy przeciwpowodziowe i 300 drugorzędnych.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Mieszkańcy Wielkiej Brytanii odczuwają skutki bardzo silnego wiatru
Mieszkańcy Wielkiej Brytanii odczuwają skutki bardzo silnego wiatru (AFP, Fot: Peter Muhly)
d4bgcg3

Jak podaje BBC, w hrabstwach Surrey i Kent podtopionych zostało 150 domów.

Policja w Dorset, w południowo zachodniej Anglii, w środę rano ewakuowała ponad 100 osób z dwóch miejscowości, którym groziła powódź.

Według BBC w środę ok. 50 tys. brytyjskich domów najpewniej pozostanie bez prądu. Podoba sytuacja panuje we Francji, gdzie dostępu do energii elektrycznej pozbawione zostały dziesiątki tysięcy ludzi. Na południu kraju wciąż szaleją wichury i występują duże opady.

d4bgcg3

W poniedziałek i we wtorek w Wielkiej Brytanii oraz we Francji wiatr osiągał prędkość 145 km na godz. Ulewy sprawiły, że w przedświątecznym okresie odwoływano pociągi, samoloty i promy.

W ostatnich trzech dniach w wypadkach wywołanych przez wichury i opady w Wielkiej Brytanii zginęło pięć osób. Wśród ofiar śmiertelnych jest mężczyzna, który próbując ratować swojego psa wszedł do rwącej rzeki.

Na drugim co do wielkości londyńskim lotnisku Gatwick w środę dochodziło do kolejnych przerw w dostawach prądu. Były one powodem gwałtownych scen między pasażerami, którzy utknęli w porcie lotniczym w drodze na święta, a pracownikami lotniska - pisze agencja Reutera.

"Z powodu trudnych warunków pogodowych w ciągu ostatnich 48 godzin wciąż dochodzi do przerw w dostawach prądu do terminala północnego. Powodują one opóźnienia samolotów" - napisano na stronie internetowej lotniska.

d4bgcg3

Podziel się opinią

Share

d4bgcg3

d4bgcg3
Więcej tematów