Xi skonsolidował władzę nad armią. To on zdecyduje o inwazji na Tajwan
Czystki wśród najwyższego dowództwa wojskowego Chin sprawiły, że Xi Jinping stał się jedynym decydentem w sprawie inwazji na Tajwan - podaje "Wall Street Journal".
Jak podaje "WSJ", prezydent Chin Xi Jinping skonsolidował pełną kontrolę nad Chińską Armią Ludowo-Wyzwoleńczą, zwiększając w ten sposób swoje możliwości w zakresie ewentualnej inwazji na Tajwan.
Według dziennikarzy, w ciągu ostatnich trzech lat chiński przywódca odsunął od władzy pięciu z sześciu wysoko postawionych generałów. Kluczowym incydentem było aresztowanie generała Zhang Youxia, wiceprzewodniczącego Centralnej Komisji Wojskowej i bliskiego sojusznika Xi Jinpinga, z którym znał się od dzieciństwa. Jego odsunięcie, ogłoszone 24 stycznia, skutecznie pozbawiło chińskie dowództwo wojskowe osób zdolnych do ograniczania decyzji chińskiego przywódcy - twierdzi "WSJ".
Oficjalnie Zhang Youxia jest podejrzany o "poważne naruszenia dyscypliny partyjnej i prawa państwowego", w tym o korupcję i ujawnienie informacji niejawnych. Analitycy nie wykluczają jednak, że spór dotyczył harmonogramu gotowości bojowej Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (ALW) w kontekście ewentualnego scenariusza wydarzeń na Tajwanie. Xi Jinping nalegał na osiągnięcie gotowości bojowej do 2027 roku, podczas gdy Zhang Youxia dążył do późniejszego terminu - około 2035 roku.
"Przymus", a nie inwazja
Pomimo modernizacji sił zbrojnych, Pekin koncentruje się na "złożonym przymusie" wobec Tajwanu, a nie na bezpośredniej inwazji w najbliższej przyszłości. Obejmuje to zakrojone na szeroką skalę ćwiczenia wojskowe symulujące morską i powietrzną blokadę wyspy, cyberataki, presję ekonomiczną oraz tzw. wojnę prawną - wykorzystywanie chińskiego prawa przeciwko tajwańskim urzędnikom.
Koncentracja władzy w jednych rękach zwiększa ryzyko błędów, jednak Pekin jest przekonany, że determinacja USA do obrony Tajwanu słabnie. Zdaniem chińskich przywódców stwarza to okazję do zwiększenia presji na wyspę bez otwartego konfliktu.
Były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Joe Bidena Jake Sullivan nazwał odsunięcie generała Zhang Youxii "sejsmicznym wydarzeniem". Fakt, że Xi Jinping "usunął kogoś, z kim łączyły go tak długie relacje, jest zdumiewający i rodzi wiele pytań" – powiedział. Sullivan spotkał się z chińskim generałem w Pekinie w 2024 roku. Według niego wojskowy nie wydawał się wówczas obawiać o swoją pozycję.
Źródło: "Wall Street Journal"