Do tej pory udało się spod gruzu wyciągnąć 30 osób. Przebywają one w szpitalu, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Ostatnią żywą osobą wyciągniętą z ruin po 16 godzinach była 30-letnia kobieta.
Władze poinformowały, że w budynku było 37 mieszkań. Mieszkało w nim 138 osób. Nie wiadomo jednak, ile z nich było w mieszkaniu w poniedziałek wieczorem.
Do katastrofy doszło w drugim z czterech wolnych dni z okazji największego święta muzułmańskiego Eid al-Adha (Święto Ofiarne), gdy całe rodziny udają się w odwiedziny do krewnych i przyjaciół. Dlatego znajdujące się na parterze sklepy były zamknięte.
Media, powołując się na świadków, którzy przed katastrofą słyszeli eksplozję, podawały, że przyczyną zawalenia się domu był wybuch kotła centralnego ogrzewania w piwnicy. Jednak minister spraw wewnętrznych Turcji Abdulkadir Aksu uważa, że zawalenie się budynku mogło być spowodowane błędami konstrukcyjnymi.
Według okolicznych mieszkańców, budowa budynku, powstałego w latach 1996-1977, nastręczała duże kłopoty i długo trwało, zanim jego właściciele uzyskali zgodę władz na zasiedlenie.
Dowódca grupy strażackiej biorącej udział w akcji ratunkowej powiedział we wtorek, że budynek wyraźnie nie był zbudowany zgodnie z normami budowlanymi.