Wypadek autokaru z dziećmi. Po rannych przyleciały dwa śmigłowce LPR
Do wypadku autobusu przewożącego dzieci doszło na "jedynce" w okolicach miejscowości Romanów w województwie śląskim. Jest wiele osób poszkodowanych. Na miejscu jest pogotowie i straż pożarna - podaje radio RMF FM.
Podinspektor Joanna Lazar z częstochowskiej policji powiedziała Informacyjnej Agencji Radiowej, że kierowca z niewiadomych przyczyn zjechał na pobocze, w wyniku czego autokar się wywrócił. 27 osób zostało rannych, w tym dwie ciężko - kierowca i 10-letni chłopiec.
Autobusem jechało 44 dzieci w wieku od 9 do 14 lat oraz ich opiekunowie. Wracali z zielonej szkoły w Łebie do Piekar Śląskich.
- Na szczęście mówimy już o opanowanej sytuacji. Te dzieci doznały powierzchownych obrażeń. Jeden ze śmigłowców transportuje kierowcę autokaru, drugi będzie transportował dziecko, które doznało urazu kręgosłupa - powiedział w RMF FM Robert Gałązkowski, szef Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Pomocy poszkodowanym udzielają na miejscu ratownicy z pięciu karetek pogotowia oraz 15 zastępów straży pożarnej.
Krajowa droga nr 1 w miejscu zdarzenia jest zablokowana w kierunku Katowic, policja wyznaczyła objazdy.