Wybuchy w Buczy. Eksplodowały nieznane urządzenia

Kilka przedmiotów nieznanego pochodzenia wybuchło w poniedziałek niedaleko domów mieszkalnych w mieście Bucza w obwodzie kijowskim - poinformowały lokalne władze. Dodały, że w wyniku zdarzenia dwóch policjantów zostało rannych.

Wybuchy w Buczy. Eksplodowały nieznane urządzenia Wybuchy w Buczy. Eksplodowały nieznane urządzenia
Źródło zdjęć: © Policja Obwodu Kijowskiego, TG
Violetta Baran

Najważniejsze informacje:

  • Dwie eksplozje nieznanych urządzeń miały miejsce przy wejściu do klatki i obok kontenera na odpady.
  • Rannych zostało dwóch policjantów; są w stanie średnim.
  • SBU zatrzymała 21-latka, który miał działać na zlecenie rosyjskich służb.

W poniedziałek w Buczy w obwodzie kijowskim doszło do eksplozji przedmiotów nieznanego pochodzenia w pobliżu domów mieszkalnych. Pierwszy ładunek wybuchowy podłożono pod ławką w pobliżu wielopiętrowego budynku. Eksplozja wybiła okna, uszkodziła elewację i sieć gazową. Udało się uniknąć pożaru. Według wstępnych danych drugi ładunek również znajdował się w pobliżu i został zdetonowany zdalnie.

Co ustaliły służby w sprawie ataku w Buczy?

Kilka godzin po incydencie Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) poinformowała o zatrzymaniu 21-latka, odpowiedzialnego za zdarzenie określone jako "podwójny" atak terrorystyczny. Według śledczych jest on lokalnym mieszkańcem, który został zwerbowany przez rosyjskie służby specjalne przez internet.

"Otrzymał on instrukcje od raszystów (Rosjan – przyp. red.) dotyczące produkcji dwóch improwizowanych ładunków wybuchowych (...). W celu zdalnej aktywacji agent wyposażył każdą z bomb w telefon komórkowy" - czytamy we wpisie SBU na Telegramie.

Kim jest zatrzymany i jakie miał motywacje?

Na nagraniach i zdjęciach opublikowanych przez ukraińskie media widać uszkodzenia fasady budynków na co najmniej pierwszych trzech kondygnacjach, a także obiektów znajdujących się obok.

Według służb sprawca zostawił jeden ładunek pod ławką przy wejściu do klatki schodowej, a drugi wybuchł obok kontenera na odpady. Mężczyzna miał dostawać 25 tys. hrywien (nieco ponad 2 tys. złotych) za każdą eksplozję - powiedział agencji RBK-Ukraina Andrij Krawczuk, z komendy policji w obwodzie kijowskim. Za atak ten grozi mu od 15 lat więzienia do dożywocia.

Wybrane dla Ciebie
Pierwsza kobieta arcybiskup Canterbury. Papież zabrał głos
Pierwsza kobieta arcybiskup Canterbury. Papież zabrał głos
Dwa dodatkowe dni wolne. Tusk wskazał termin
Dwa dodatkowe dni wolne. Tusk wskazał termin
Zwrot w pogodzie. "Ponadprzeciętna suma opadów"
Zwrot w pogodzie. "Ponadprzeciętna suma opadów"
Alarmujące sondaże dla Trumpa. Amerykanie nie popierają wojny
Alarmujące sondaże dla Trumpa. Amerykanie nie popierają wojny
Mieli pobierać krew i fałszować zgody. Prokuratura weszła do szpitala
Mieli pobierać krew i fałszować zgody. Prokuratura weszła do szpitala
Węgierski wywiad szpiegował opozycję? Magyar stawia ciężkie zarzuty
Węgierski wywiad szpiegował opozycję? Magyar stawia ciężkie zarzuty
Czarnek znów o fotowoltaice. "Ceny mnie zmusiły"
Czarnek znów o fotowoltaice. "Ceny mnie zmusiły"
Przeżył chwilę grozy. Naukowiec z USA znalazł się w środku tornada
Przeżył chwilę grozy. Naukowiec z USA znalazł się w środku tornada
Trump ostrzega państwa NATO. "USA nigdy nie zapomni"
Trump ostrzega państwa NATO. "USA nigdy nie zapomni"
Trump twierdzi, że Irańczycy "błagają" USA o porozumienie
Trump twierdzi, że Irańczycy "błagają" USA o porozumienie
Orban oskarża Zełenskiego o wysłanie agentów na Węgry. "Nakaż powrót"
Orban oskarża Zełenskiego o wysłanie agentów na Węgry. "Nakaż powrót"
Przygotowywali zamachy w Europie. W Berlinie usłyszeli wyroki
Przygotowywali zamachy w Europie. W Berlinie usłyszeli wyroki