Wybory w Niemczech. Rekordowe poparcie dla AfD tuż za Odrą
AfD prowadzi w Meklemburgii-Pomorzu Przednim z rekordowym wynikiem 37 proc. - wynika z sondażu Forsa. Badanie wskazuje także na silną pozycję ugrupowania w skali kraju.
Najważniejsze informacje:
- AfD ma 37 proc. w Meklemburgii-Pomorzu Przednim; SPD 23 proc., CDU 13 proc., Lewica 11 proc.
- W skali kraju na AfD chce głosować ok. 25 proc. wyborców, tyle, co na CDU (26 proc.).
- Doniesienia o nepotyzmie w AfD nie obniżyły poparcia dla partii.
AfD umacnia się w sondażach w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, landzie graniczącym z Polską. Według badania instytutu Forsa dla dziennika "Ostsee-Zeitung" ugrupowanie może liczyć na 37 proc. poparcia. SPD ma 23 proc., CDU 13 proc., a Lewica 11 proc. Wybory regionalne w tym landzie odbędą się we wrześniu, a AfD wyraźnie wyprzedza konkurentów już na kilka miesięcy przed głosowaniem.
AfD rośnie w siłę w landach wschodnich
W 2026 r. wybory do parlamentów regionalnych odbędą się w czterech krajach związkowych. W marcu głosują Badenia-Wirtembergia i Nadrenia-Palatynat, gdzie AfD nie prowadzi, ale notuje ok. 20 proc. We wrześniu do urn pójdą także Saksonia-Anhalt oraz Meklemburgia-Pomorze Przednie. To we wschodnich landach partia zbliża się do historycznych wyników. Obecne sondaże dają jej tam blisko 40 proc.
W skali całych Niemiec AfD utrzymuje stabilne, wysokie notowania. Z badania Forsa wynika, że na ugrupowanie chce głosować co czwarty wyborca. Daje to poziom porównywalny z CDU, które ma 26 proc. Poparcie ogólnokrajowe wzmacnia pozycję partii w kampaniach regionalnych i zwiększa zainteresowanie kolejnymi sondażami wyborczymi.
Afera o nepotyzm
Na notowania partii nie przełożyły się dotąd doniesienia o nepotyzmie w szeregach AfD, m.in. w Saksonii-Anhalcie, Turyngii i Dolnej Saksonii. Media informowały o zatrudnianiu krewnych w biurach innych deputowanych tej partii, także w Bundestagu. Według tygodnika "Stern" sprawa może dotyczyć nawet połowy ze 151 posłów AfD. Wymieniano m.in. współprzewodniczącego Tino Chrupallę oraz wiceszefa klubu Markusa Frohnmaiera.
Odnosząc się do publikacji, Chrupalla ocenił, że umowy są zgodne z prawem i nie budzą formalnych zastrzeżeń, chociaż "pozostawiają pewien niesmak".