Wrze po słowach Trumpa. Rodziny poległych żołnierzy: to okrutne
Nie milkną echa głośnej wypowiedzi Donalda Trumpa o żołnierzach NATO, którzy walczyli w Afganistanie. Stowarzyszenie Rodzin Poległych Żołnierzy "Pamięć i Przyszłość" wystosowało list otwarty do prezydenta USA, a także zwróciło się do prezydenta Karola Nawrockiego z prośbą o reakcję w tej sprawie.
W czwartek Trump powiedział w rozmowie z telewizją Fox News, że Stany Zjednoczone nigdy nie potrzebowały pomocy NATO i "nigdy tak naprawdę o nic nie prosiły" sojuszników. - Wiecie, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu albo Sudanu, i tak zrobili. Pozostali trochę z tyłu, trochę z dala od linii frontu - dodał amerykański prezydent.
"Szanowny Panie Prezydencie, z niedowierzaniem i głębokim bólem przyjęliśmy Pana wypowiedź z dnia 22 stycznia dotyczącą udziału sojuszników w misjach w Iraku i Afganistanie. Te okrutne słowa - to sprawa życia i nagle przerwanej przyszłości naszych najbliższych i ich Rodzin" - pisze Stowarzyszenie Rodzin Poległych Żołnierzy do Trumpa.
W liście przypomniano, że polscy żołnierze znaleźli się w Afganistanie po atakach na Stany Zjednoczone z 11 września 2001 roku, a śmierć, którą wielu z nich poniosło na tej misji "jest najdobitniejszym dowodem na to, jak mylne i krzywdzące" są słowa Trumpa.
"Z ogromnym bólem w sercach przyjmujemy dziś słowa prezydenta Stanów Zjednoczonych jako okrutny sygnał, iż ofiara naszych synów i mężów była niepotrzebną (...). W imieniu tych, którzy nie mogą już zabrać głosu, mówimy jasno: ich ofiara była realna, ich służba miała znaczenie, a pamięć o nich wymaga prawdy i szacunku" - czytamy.
Stowarzyszenie Rodzin Poległych Żołnierzy wyraziło w liście oczekiwanie, że Trump sprostuje słowa "które godzą w honor polskiego żołnierza".
Petycja do Nawrockiego po słowach Trumpa
Organizacja opublikowała też treść petycji skierowanej do prezydenta Karola Nawrockiego, "z prośbą o pilną interwencję i zajęcie jednoznacznego negatywnego stanowiska wobec krzywdzącej wypowiedzi" Donalda Trumpa.
"Wierzymy, że jako Głowa Państwa nie pozwoli Pan na deptanie pamięci o tych, którzy pod biało-czerwoną flagą oddali to, co mieli najcenniejsze - swoje życie. Ich ofiara wymaga dziś od państwa polskiego odwagi w głoszeniu prawdy" - podsumowano.
W trwającej blisko 20 lat misji w Afganistanie wzięły udział wojska m.in. Polski i Wielkiej Brytanii. Zginęło ponad 3500 żołnierzy koalicji, najwięcej z nich - blisko 2500 - było Amerykanami. Armia brytyjska poniosła drugie pod względem wielkości straty - zginęło 457 wojskowych. W Afganistanie poległo też 43 polskich żołnierzy i jeden pracownik cywilny.
Źródło: Stowarzyszenie Rodzin Poległych Żołnierzy "Pamięć i Przyszłość"/WP Wiadomości