WAŻNE
TERAZ

Oto "11" na dziś? Jedna niewiadoma w składzie

Wojna na Bliskim Wschodzie. Czy Europa powinna się obawiać irańskich ataków?

Irański dron zaatakował brytyjską bazę Akrotiri na Cyprze. W odpowiedzi przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wyraziła zdecydowane wsparcie dla państw członkowskich w obliczu zagrożeń. Zdaniem ekspertów, z którymi rozmawiała Wirtualna Polska, Teheran będzie w najbliższym czasie nasilał ataki na Izrael oraz amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie. – Europa bać się nie powinna – zapewniają.

Premier Wielkiej Brytanii Keith Stermer w brytyjskiej bazie na CPremier Wielkiej Brytanii Keir Stermer w brytyjskiej bazie na Cyprze. W bazę uderzył irański dron
Źródło zdjęć: © AP Photo, Pool | AP Photo, Pool
Sylwester Ruszkiewicz

W nocy z niedzieli na poniedziałek w bazę Królewskich Sił Powietrznych Wielkiej Brytanii Akrotiri na Cyprze uderzył dron. Według lokalnych mediów mógł to być irański dron bojowy Shahed 136. Atak wywołał niewielkie szkody i nie spowodował ofiar śmiertelnych.

Atak na bazę RAF na Cyprze nastąpił kilka godzin po tym, jak premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer ogłosił, że zgodził się na prośbę USA, by brytyjskie bazy były wykorzystywane do uderzeń w magazyny lub wyrzutnie irańskich rakiet w "celu defensywnym". Jak zapewnił, Wielka Brytania nie zamierza uczestniczyć w działaniach ofensywnych.

"Stają się automatycznie celem"

Zdaniem płk. rez. Piotra Lewandowskiego, od możliwych kolejnych ataków, jak ten na Cyprze, w dużej mierze zależy, jakie finalnie Europa przyjmie stanowisko w sprawie konfliktu na Bliskim Wschodzie.

- Ewentualnie na jakąś infrastrukturę w krajach, gdzie są ulokowane bazy amerykańskie. Celem irańskich ataków jest teraz destabilizacja regionu. Straty tych państw, szczególnie w turystyce, będą olbrzymie – uważa były wojskowy. Możemy się też spodziewać irańskich uderzeń w szlaki handlowe. Nie bez powodu Amerykanie uderzyli też we flotę, w marynarkę wojenną Iranu, żeby ją osłabić przed potencjalnymi atakami np. w cieśninie Ormuz – komentuje rozmówca WP.

Dwa cele operacji. Nie chodzi tylko o bombę atomową

- Natomiast w sytuacji, kiedy Brytyjczycy udostępniają swoje bazy, stają się automatycznie celem. Co do zamachów terrorystycznych w Europie, nie będzie takiego działania jak w przypadku organizacji typu ISIS. Chociaż nie można wykluczyć ataków ze strony tzw. samotnych wilków, pojedynczych, zradykalizowanych osób. Z takim zagrożeniem się liczyć trzeba. Natomiast Europa raczej będzie tonować konflikt i bać się nie powinna – mówi Wirtualnej Polsce płk. rez. Piotr Lewandowski, weteran misji w Iraku i Afganistanie.

W jego ocenie obecnie Iran bardziej skupił się na atakach na Izrael.

Atak drona na bazę w Cyprze skomentowała szefowa KE Ursula von der Leyen. - Chociaż Republika Cypryjska nie była celem ataku, pozwolę sobie jasno powiedzieć: wspólnie, stanowczo i jednoznacznie popieramy nasze państwa członkowskie w obliczu wszelkich zagrożeń – podkreślała Ursula von der Leyen.

Tymczasem jak ujawniło w niedzielę brytyjskie MON, irańskie pociski zostały wystrzelone w kierunku brytyjskich baz na Cyprze. Według ministra obrony Wielkiej Brytanii Johna Healey'a nie jest jasne, czy Irańczycy celowo mierzyli w Brytyjczyków. Faktem jest jednak, że do ataku doszło też w pobliżu brytyjskiej bazy w Bahrajnie, gdzie stacjonuje około 300 żołnierzy.

Polska nie ma się czego obawiać?

Z kolei według Marcina Krzyżanowskiego, Europa może stać się celem ataków terrorystycznych na placówki amerykańskie i izraelskie albo miejsca związane z USA i Izraelem.

- Co prawda zagrożenie jest niewielkie, ale realne. Jeżeli chodzi o irańskie rakiety, to według części ekspertów Teheran jest w stanie razić cele w południowej Europie. Części zachodnia i północna, w tym Polska, są najprawdopodobniej całkowicie poza zasięgiem irańskich rakiet. Mówimy o programie rakiet balistycznych, które prawdopodobnie na początku tego roku były testowane – mówi WP Marcin Krzyżanowski, iranista i były dyplomata.

"Kto nie z nami, ten przeciwko nam"

- Natomiast nie sądzę, żeby irański reżim operację wojskową przesuwał poza Bliski Wschód. Już lista uderzeń pociskami i dronami jest bardzo długa. Bahrajn, Kuwejt, Oman, Arabia Saudyjska, Emiraty, Katar i Irak. Jak widać, Teheran nie sugeruje się żadnymi sentymentami czy stosunkami międzynarodowymi. A wyznaje zasadę: kto nie z nami, ten przeciwko nam. Kto gości na swoim terytorium bazy amerykańskie, ten wspiera Amerykanów – podkreśla ekspert.

I jak dodaje, w przypadku Omanu ważną kwestią jest jego położenie geograficzne.

- To państwo, które od drugiej strony zamyka cieśninę Ormuz. Tam skierowane irańskie ataki mają wzbudzić obawy armatorów i ubezpieczycieli, także europejskich. Możemy się więc spodziewać uderzeń w morskie szlaki handlowe. Teheranowi chodzi o to, żeby uczynić atak na ich kraj jak najbardziej kosztowny. Oczywiście z punktu widzenia Iranu im więcej szkód, zniszczeń ponosi regionalna i światowa gospodarka, tym lepiej. I dlatego Republika Islamska walcząc o przetrwanie, nie będzie miała żadnych sentymentów. I żadnych czerwonych linii w bronieniu swojej egzystencji – ocenia Marcin Krzyżanowski.

"Działania obronne" w stosunku do Iranu

Jak poinformowała w niedzielę agencja AFP, Francja, Niemcy i Wielka Brytania oświadczyły, że są gotowe bronić swoich interesów i interesów swoich sojuszników w Zatoce Perskiej. Państwa zapewniły, że jeżeli zajdzie taka potrzeba, podejmą "działania obronne" w stosunku do Iranu.

W wydanym oświadczeniu podkreślono, że ataki rakietowe Iranu dotknęły państwa niezaangażowane w początkowe operacje wojskowe USA i Izraela. Jak przekazano, przywódcy trzech krajów są "przerażeni bezładnymi i nieproporcjonalnymi atakami rakietowymi przeprowadzonymi przez Iran przeciwko krajom regionu".

W sobotę USA i Izrael rozpoczęły ataki na cele w Iranie. W wyniku uderzeń zginął najwyższy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei wraz z rodziną.

W odpowiedzi Iran rozpoczął ataki na Izrael oraz na amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie. Irańskie pociski i drony uderzyły m.in. w Omanie, Bahrajnie, Kuwejcie, Katarze, Iraku, Arabii Saudyjskiej i w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

 Sylwester Ruszkiewicz, dziennikarz Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie