Wlk. Brytania: atak nożownika w pociągu. Rannych mogło być więcej
Wiadomo, kim był sprawca ataku w pociągu relacji Doncaster - Londyn. 32-latek jest już w rękach policji. Do szpitala trafiło 11 osób. Poszkodowanych mogło być więcej, gdyby nie odwaga i szybka reakcja członka załogi, który sam został ciężko ranny.
Co musisz wiedzieć?
- Do ataku doszło 1 listopada wieczorem w pociągu z Doncaster do Londynu.
- Podejrzany to 32-letni mężczyzna z Peterborough, drugiego zatrzymanego zwolniono.
- Bohaterska postawa pracownika kolei LNER uratowała wielu pasażerów.
Jak podaje policja, jedynym podejrzanym w związku z atakiem w pociągu, jadącego do Londynu, pozostaje 32-letni mieszkaniec Peterborough. Drugiego, początkowo zatrzymanego, mężczyznę zwolniono.
Do szpitali trafiło 11 osób. Najciężej ranny został członek załogi LNER (London and North Eastern Railway), który usiłował powstrzymać napastnika. Jego stan jest nadal krytyczny. Pięć osób, które odniosły mniejsze obrażenia, zostało już wypisanych.
Dwucyfrowa przewaga KO nad PiS. Polacy wskazują przyczynę
Bohaterskie zachowanie członka załogi
- Zapis monitoringu z pociągu wskazuje, że członek załogi zachował się bohatersko i z pewnością uratował wiele osób - powiedział zastępca komendanta Brytyjskiej Policji Transportowej.
Pociąg skierowano na pobliską stację w Huntingdon. Dzięki temu służby mogły szybko dotrzeć na miejsce i podjąć niezbędne działania.
- Motorniczy zrobił dokładnie to, co powinien, czyli nie zatrzymał pociągu pomiędzy dwiema stacjami, gdzie służby ratunkowe miałyby problem z dotarciem - podkreślił przedstawiciel związku zawodowego Aslef, cytowany przez Sky News.
Atak nożownika w pociągu do Londynu
Przypomnijmy, że dramat rozegrał się 1 listopada wieczorem. Pociąg, w którym doszło do ataku, wyruszył o godz. 18.25 z dworca w Doncaster na północy Wielkiej Brytanii. Jego stacją docelową było King’s Cross w Londynie. Siły porządkowe zostały wezwane około godz. 19.45 czasu lokalnego (20.45 czasu polskiego) i interweniowały na dworcu w Huntingdon, gdzie według rozkładu pociąg nie miał się zatrzymywać.
Naoczni świadkowie powiedzieli dziennikowi "The Times", że widzieli mężczyznę uzbrojonego w wielki nóż i pasażerów usiłujących ukryć się w toaletach. Inny powiedział, że widział "wszędzie krew".
Na miejscu zabezpieczono nóż, a śledczy badają motywy działania sprawcy.
Król Karol III i królowa Kamila wydali w niedzielę oświadczenie, w którym wyrazili współczucie ofiarom ataku, a także wdzięczność służbom ratunkowym.
Źródło: Sky News/PAP/WP