Włamywali się do plebanii w całej Polsce. Prokuratura rozbiła gang
Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy zakończyła śledztwo w sprawie 12 mężczyzn podejrzanych o włamania do plebanii w wielu województwach. Według śledczych kradli gotówkę, elektronikę, biżuterię i broń myśliwską. Akt oskarżenia ma trafić do sądu.
Najważniejsze informacje:
- Prokuratura w Bydgoszczy zakończyła śledztwo dotyczące serii włamań do plebanii.
- Zidentyfikowano ponad 40 zdarzeń z lat 2013–2015 oraz 2023 r. w ośmiu województwach.
- Zarzuty usłyszało 12 mężczyzn z powiatu wyszkowskiego; większość nie przyznała się do winy.
Śledztwo ruszyło po zatrzymaniu trzech podejrzanych w 2023 r. po włamaniu do plebanii w Juncewie (Kujawsko-Pomorskie). To wtedy śledczy rozszerzyli sprawę, łącząc ją ze starszymi, wcześniej umorzonymi postępowaniami.
Prokuratura przeanalizowała sprawy z różnych jednostek w kraju i scaliła je w jednym postępowaniu w Bydgoszczy.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Skandal w Piasecznie. Nowe fakty ws. wykorzystania policjantki
Jak działała grupa i jakie były łupy?
Według prokuratury sprawcy specjalizowali się w budynkach przykościelnych. Wybierali obiekty i dostawali się do środka po wybiciu lub wyważeniu okien albo drzwi balkonowych. - Kradli zarówno pieniądze, w kwotach od kilkuset do kilkudziesięciu tysięcy złotych, sprzęt elektroniczny, biżuterię, a także broń myśliwską - przekazała Agnieszka Okońska-Adamska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.
W ten sposób zidentyfikowano ponad 40 zdarzeń na terenie województw: warmińsko-mazurskiego, mazowieckiego, pomorskiego, zachodniopomorskiego, lubelskiego, podlaskiego, śląskiego i małopolskiego.
- W oparciu o wyjaśnienia złożone przez jednego z podejrzanych, które poddano żmudnej procesowej weryfikacji, zakresem śledztwa objęto także inne, popełnione wcześniej na terenie całego kraju, podobne przestępstwa - poinformowała prokuratorka.
Większość podejrzanych nie przyznała się
Zarzuty kradzieży z włamaniem usłyszało 12 mężczyzn w wieku ok. 30–40 lat, mieszkańców powiatu wyszkowskiego.
- Większość podejrzanych nie przyznała się do zarzutów - podała Agnieszka Okońska-Adamska. Prokuratura zakończyła czynności i szykuje akt oskarżenia, który trafi do sądu.
Źródło: TVN24