Trwa ładowanie...
d43fth9
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Władimir Putin: Turcja świadomie chce zepchnąć relacje z Rosją w "ślepy zaułek"

Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że z punktu widzenia Moskwy Turcja świadomie stara się zepchnąć relacje rosyjsko-tureckie w "ślepy zaułek". Jak podkreślił, do tej pory Ankara nie przeprosiła za zestrzelenie rosyjskiego Su-24.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Władimir Putin: Turcja świadomie chce zepchnąć relacje z Rosją w "ślepy zaułek"
(PAP/EPA)
d43fth9

- Nadal nie słyszeliśmy od najwyższych władz politycznych w Turcji ani przeprosin ani propozycji odszkodowania, czy ukarania sprawców tej zbrodni - powiedział Putin podczas wręczania nominacji dla nowych ambasadorów.

W jego ocenie, "wydaje się, że tureckie władze celowo spychają stosunki rosyjsko-tureckie w ślepy zaułek". Jak podkreślił, to, co się stało dwa dni temu nad Syrią, było "sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem i prawem międzynarodowym".

Rosja wciąż czeka na realistyczne wyjaśnienia Ankary ws. wtorkowego zestrzelenia przez Turcję rosyjskiego bombowca Su-24 - powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

d43fth9

We wtorek Turcja zestrzeliła rosyjski bombowiec Su-24, któremu zarzuciła naruszenie przestrzeni powietrznej Turcji przy granicy syryjsko-tureckiej. Nazajutrz prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zapewnił, że zamiarem Ankary nie była eskalacja napięć w stosunkach z Moskwą. Argumentował, że Turcja działała wyłącznie, "by bronić swego bezpieczeństwa", "praw naszego narodu" i "praw naszych braci" w Syrii.

Moskwa twierdzi, że rosyjski samolot nie opuścił syryjskiej przestrzeni powietrznej. Rosyjskie ministerstwo obrony ogłosiło, że uważa zestrzelenie Su-24 za akt nieprzyjacielski, a prezydent Rosji oświadczył, że zestrzelenie maszyny w Syrii wykracza poza ramy walki z terroryzmem.

Regularne "wypady" w przestrzeń powietrzną

Według rosyjskiej niezależnej "Nowaja Gazieta" w syryjskiej prowincji Latakia, gdzie znajduje się rosyjska baza lotnicza Hmejmim, zawsze wieje silny wiatr z południa, który powoduje, że rosyjskie samoloty mogą podchodzić do lądowania wyłącznie od strony północnej, tj. od strony granicy syryjsko-tureckiej. Jak zaznacza gazeta, sytuacja ta sprawia, że rosyjskie samoloty podczas lądowania muszą wlatywać na kilka sekund w turecką przestrzeń powietrzną.

Zdaniem niezależnej gazety do takich "wypadów" regularnie dochodziło od początku wojskowej operacji rosyjskiej w Syrii tj. od 30 września. "Turcja była tego w pełni świadoma. Wychodzi na to, że w godzinach porannych 23 listopada tureckie samoloty F-16 pilnowały rosyjskiego bombowca? Jeśli tak, to decyzja o ataku została wydana na najwyższym szczeblu" - pisze "Nowaja Gazieta".

d43fth9

Podziel się opinią

Share

d43fth9

d43fth9
Więcej tematów