Wielki Bu usłyszał zarzuty. Nie przyznał się do winy
Obrońcy Patryka M., ps. Wielki Bu, poinformowali, że nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Usłyszał zarzut m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się przemytem i handlem narkotykami.
Najważniejsze informacje:
- Patryk M. nie przyznał się do zarzutów i odmówił wyjaśnień w prokuraturze.
- Usłyszał zarzuty związane z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej.
- Został przekazany Polsce przez niemieckie służby na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania.
Patryk M., znany także jako Wielki Bu, został przesłuchany w Prokuraturze Krajowej w Lublinie, gdzie przedstawiono mu pięć zarzutów. Jeden z nich dotyczy udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, która zajmowała się handlem narkotykami.
Co powiedzieli obrońcy Patryka M.?
W rozmowie z mediami mecenasi Krzysztof Ways i Łukasz Isenko podkreślili, że Patryk M. nie tylko zaprzecza swojej winie, ale również kwestionuje samą zasadność zarzutów. - Nasz klient ma nadzieję, że prawda wyjdzie na jaw, a on zostanie oczyszczony z wszelkich podejrzeń - przekazał jeden z adwokatów.
Wielka afera korupcyjna w Ukrainie. Co to znaczy dla Zełenskiego?
Po przesłuchaniu Patryk M. został przetransportowany do jednostki penitencjarnej w Lublinie. W najbliższym czasie sąd ma zadecydować o jego tymczasowym aresztowaniu.
Dlaczego Patryk M. został ujęty?
Mężczyzna został zatrzymany przez niemiecką policję na lotnisku w Hamburgu, skąd zamierzał lecieć do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Działania te były realizowane na podstawie europejskiego nakazu aresztowania, a po przekazaniu do Polski, został umieszczony w Areszcie Śledczym w Szczecinie.
Prokuratura przypisuje mu działanie w grupie przestępczej aktywnej od 2017 do 2018 r. na terenie Polski, Holandii i Hiszpanii, której celem była produkcja i handel dużymi ilościami narkotyków, w tym kokainy i amfetaminy.