WAŻNE
TERAZ

Żona zabitego Chameneiego nie żyje

Wielkość, upadek i szara strefa

Jeśli chcemy w Polsce zmieniać procedury lustracyjne, uczmy się od Niemców: mechanizmy, które wprowadzono tam kilkanaście lat temu, okazały się skuteczne. Także polski Episkopat, jeśli zechce zmierzyć się z problemem, mógłby wzorować się na tym, co zrobili niemieccy biskupi, którzy proces „swojej" lustracji zakończyli 10 lat temu - pisze Wojciech Pięciak w "Tygodniku Powszechnym".

Gdy mowa o rozliczeniach z komunistyczną przeszłością, w Polsce używa się takich pojęć jak lustracja czy dekomunizacja. Niemcy używają określeń własnych, po części zapożyczonych z debat nad historią z lat 1933-1945; są typowo niemieckie, stworzone z myślą o tej tematyce.

Po 1989 r. w byłej NRD (inaczej niż w Niemczech Zachodnich po 1945 r.) stworzono szybko normy i instytucje, mające zająć się Aufarbeitung der Geschichte. Zostały przygotowane jeszcze przez parlament NRD, wybrany w wolnych wyborach wiosną 1990, a następnie przeniesione do systemu prawnego zjednoczonych Niemiec. Dotyczyły kilku sfer: udostępnienia archiwów dla obywateli (zwłaszcza archiwów „Stasi"); rozliczenia sądowego zbrodni z lat 1949–1989 i postulatu „oczyszczenia" instytucji publicznych z ludzi reżimu (skoncentrowano się na etatowych pracownikach i konfidentach „Stasi"; więcej informacji na ten temat znajdzie Czytelnik na stronie internetowej Ośrodka Studiów Wschodnich – www.osw.waw.pl – gdzie dostępny jest raport o lustracji w całej Europie Środkowej).

Kiedy w 1992 r. otwierano archiwa „Stasi", krytycy ostrzegali, że teraz ofiary będą mścić się na donosicielach. Otwarcie akt okazało się jednak elementem stabilizującym: przyczyniło się do urzeczowienia debaty po tym, jak w roku 1990 i 1991, a więc przed formalnym udostępnieniem archiwów, w mediach pojawiło się wiele przecieków na temat przeszłości osób życia publicznego: polityków, ludzi kultury i nauki, także opozycjonistów i ludzi Kościołów.

Udostępnianiem archiwów zajął się od początku 1992 r. Urząd Federalnego Pełnomocnika ds. Dokumentów dawnej Służby Bezpieczeństwa NRD (zwany popularnie Urzędem Gaucka, a obecnie Urzędem Birthler, od nazwisk jego szefów).

Kościoły (katolicki i ewangelicki) zostały w tym procesie potraktowane jak wszystkie inne instytucje społeczne, a duchowni – jak wszyscy obywatele; historycy otrzymali więc prawo wglądu w archiwa ich dotyczące na takich samych zasadach, jak innych instytucji i obywateli (wolno sądzić, że gdyby uczyniono wyjątek, zakwestionowałby to Trybunał Konstytucyjny).

Niezależnie od tego, oba Kościoły powołały jeszcze na początku lat 90. własne instytucje i stworzyły własne mechanizmy, aby zmierzyć się z tym, co po sobie zostawiła „Stasi".

Wybrane dla Ciebie
"Głupie". Hegseth oburzony, poszło o poprzednie wojny USA
"Głupie". Hegseth oburzony, poszło o poprzednie wojny USA
Francja składa deklarację. Wymienia osiem krajów
Francja składa deklarację. Wymienia osiem krajów
Baza RAF trafiona irańskim dronem? Brytyjczycy reagują
Baza RAF trafiona irańskim dronem? Brytyjczycy reagują
Putin odbędzie rozmowę. Zapowiedź Kremla
Putin odbędzie rozmowę. Zapowiedź Kremla
Żona zabitego Chameneiego nie żyje
Żona zabitego Chameneiego nie żyje
Atak na siedzibę Netanjahu. Iran chwali się trafieniem, Izrael milczy
Atak na siedzibę Netanjahu. Iran chwali się trafieniem, Izrael milczy
Bombowiec B-17 na dnie Bałtyku. Coraz więcej wiadomo o załodze
Bombowiec B-17 na dnie Bałtyku. Coraz więcej wiadomo o załodze
Atak na Iran. Nie żyje kolejny amerykański żołnierz
Atak na Iran. Nie żyje kolejny amerykański żołnierz
Wrze na Bliskim Wschodzie. Rainbow Tours: Mamy alternatywne pomysły na powrót klientów
Wrze na Bliskim Wschodzie. Rainbow Tours: Mamy alternatywne pomysły na powrót klientów
Tak Trump zmienia zdanie ws. Iranu. Prześledzili jego wypowiedzi
Tak Trump zmienia zdanie ws. Iranu. Prześledzili jego wypowiedzi
Kary w Kościele katolickim. Nawet 96 tysięcy złotych
Kary w Kościele katolickim. Nawet 96 tysięcy złotych
Pierwsze grupy Polaków wracają. Nowe szczegóły z MSZ
Pierwsze grupy Polaków wracają. Nowe szczegóły z MSZ