Wielkie inwestycje na realizację Tarczy Wschód. Szef MON podał kwotę
Władysław Kosiniak-Kamysz ujawnił, że w woj. warmińsko-mazurskim siły zbrojne są liczniejsze niż w wielu krajach Europy. Realizacja projektów w ramach Tarczy Wschód przekracza 25 miliardów złotych i obejmuje rozbudowę infrastruktury wojskowej i ochronę cywilów.
Najważniejsze informacje:
- W warmińsko-mazurskim stacjonuje więcej żołnierzy niż w wielu europejskich krajach.
- Inwestycje w Tarcza Wschód przekraczają 25 mld zł.
- Trwają prace nad systemami dronowymi i fortyfikacjami.
Podczas spotkania w Olsztynie, wicepremier i szef Ministerstwa Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, przedstawił szczegóły dotyczące Tarczy Wschód. Program ten ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa w regionie warmińsko-mazurskim poprzez rozbudowę infrastruktury wojskowej oraz ochronę cywilów.
- Liczba żołnierzy zgromadzonych w wojsku w warmińsko-mazurskim jest większa niż w wielu państwach europejskich, u naszych sojuszników, naszych sąsiadów - powiedział szef MON. Jak dodał, co dziewiąty żołnierz przystępujący do dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej pochodzi z warmińsko-mazurskiego.
Jakie inwestycje obejmuje Tarcza Wschód?
Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że prócz liczby żołnierzy, region stale otrzymuje nowe uzbrojenie. W ostatnim czasie dostarczono m.in. wozy bojowe Borsuk, czołgi K2 oraz armatohaubice K9. Wartość inwestycji w ramach programu Tarcza Wschód wynosi ponad 25 mld zł, co przekracza PKB generowane w regionie.
- Do tego jeszcze trzeba doliczyć tę część wojskową, która nie jest ujawniana we wszystkich dokumentach, często jest oklauzulowana, więc są kolejne miliardy - zauważył minister. Jak mówił, do regionu trafi też duża część środków z programu UE dedykowanemu obronności - SAFE.
Jakie są główne cele Tarczy Wschód?
Tarcza Wschód to kompleksowy program, który ma utrudniać mobilność wojskową przeciwnika, jednocześnie ułatwiając działania wojskom własnym oraz chronić jednostki i ludność cywilną.
- To, co się już udało zrobić, to są fortyfikacje, to są umocnienia, to jest trzynaście magazynów sprzętu zlokalizowanych w pobliżu granicy, który jest po to, żebyśmy w trybie pilnym rozstawiali ten sprzęt, jeżeli taka potrzeba zajdzie. To nie jest tak, że my zbudujemy fortyfikacje na stałe we wszystkich miejscach. Nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby gotowość do przeprowadzenia tej operacji była w ciągu kilku dni, żeby sprzęt był zgromadzony - mówił Kosiniak-Kamysz.
W planach jest rekultywacja środowiska, która ma wykorzystać naturalne przeszkody takie jak bagna do celów wojskowych. Kosiniak-Kamysz zapowiedział także, że w niedługim czasie zostaną podpisane umowy dotyczące systemów dronowych.
Tarcza Wschód to projekt obejmujący budowę różnego rodzaju umocnień na granicy Polski z Rosją i Białorusią na odcinku ok. 800 km. Pierwsze konstrukcje pojawiły się w rejonie Dąbrówki oraz w powiecie kętrzyńskim, a granica z Rosją o długości 210 km przebiega w całości przez woj. warmińsko-mazurskie.