Najważniejsze informacje:
- Zatrzymano osiem osób, a sześć z nich trafiło do aresztu.
- Przeszukano 17 lokali oraz kilkanaście samochodów.
- Zabezpieczono gotówkę, złoto i inne wartościowe przedmioty.
Straż Graniczna przeprowadziła skuteczną operację w województwie pomorskim, zakończoną zatrzymaniem członków międzynarodowej grupy przestępczej. Jak poinformował szef MSWiA Marcin Kierwiński, działania skupiły się na likwidacji sieci zajmującej się handlem ludźmi i praniem brudnych pieniędzy.
Jak działała grupa przestępcza?
"Funkcjonariusze Straży Granicznej rozbili grupę przestępczą zajmującą się handlem ludźmi i braniem brudnych pieniędzy. Zatrzymano osiem osób. Do tej pory zidentyfikowano 50 ofiar tej grupy. Głównie z Ameryki Łacińskiej. Sprawa ma charakter rozwojowy" - napisał szef MSWiA. Grupa korzystała z fałszywych spółek zarejestrowanych w Polsce i poza jej granicami.
W wyniku operacji przeszukano 17 lokali mieszkalnych i usługowych oraz kilkanaście samochodów. Zabezpieczono gotówkę, złoto, numizmaty oraz biżuterię o łącznej wartości 3,6 mln zł, a także zamrożono środki na 28 kontach bankowych na kwotę ponad 3,8 mln zł.
Kto stoi za procederem?
Na czele tej przestępczej organizacji stali obywatele Ukrainy i Polski. Ich działalność polegała na werbowaniu ofiar, głównie z Ameryki Łacińskiej, i wykorzystywaniu ich do pracy przymusowej. Cudzoziemców zwabiano obietnicami legalnego zatrudnienia, jednak na miejscu okazywało się, że były to jedynie puste słowa.
W wyniku interwencji zatrzymano osiem osób, z których sześć trafiło do aresztu, a dwaj pozostali objęci zostali dozorem policyjnym. "W trakcie działań dwukrotnie miały miejsca na gdańskich ulicach próby ucieczki. Ścigane pojazdy prowadzone przez Ukraińca i Polaka nie zatrzymały się do kontroli. Mundurowi musieli użyć broni. Dopiero przestrzelenie opon tych pojazdów skutecznie je unieruchomiło i pozwoliło ująć uciekinierów" - przekazała Straż Graniczna.
Podejrzanym grozi od 3 do 20 lat więzienia. Sprawa ma charakter rozwojowy. Planowane są dalsze zatrzymania w tej sprawie.
Źródło: Straż Graniczna