Wiceszef MSZ mówi, skąd nadleciał dron, który eksplodował w Polsce
Wiceszef MSZ Władysław Teofil Bartoszewski przekazał w poniedziałek, że dron, który spadł pod Osinami, prawdopodobnie nadleciał z terenu Ukrainy. - Uważamy, że to był dron rosyjski, który przeleciał przez terytorium Ukrainy - powiedział.
W poniedziałek o incydent z dronem, który spadł w Osinach, pytany był w telewizji Republika wiceminister spraw zagranicznych Władysław Teofil Bartoszewski. Podkreślił, że aktualnie przeprowadzana jest bardzo szczegółowa analiza szczątków maszyny.
- Na razie nie ma wersji oficjalnej. Natomiast z tego co ja słyszę - to nie jest wersja oficjalna, czekamy na raport - on wleciał z terenu Ukrainy, co jest o tyle interesujące, że Ukraińcy są najlepiej przygotowanymi ze wszystkich państw do walki z dronami, bo mają z tym do czynienia codziennie - powiedział wiceszef MSZ. - My uważamy, że to był dron rosyjski, który przeleciał przez terytorium Ukrainy - podkreślił.
W podobnym tonie wypowiadał się w ub. czwartek inny wiceszef MSZ Marcin Bosacki, który mówił, że dron prawdopodobnie miał być użyty przeciwko Ukrainie przez Rosję, przeleciał przez fragment terytorium ukraińskiego i spadł w Polsce.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
"Zerowa skuteczność". Ekspert uderza w polski system obrony
Dron eksplodował na terenie Polski
Do zdarzenia doszło w nocy z wtorku na środę (19/20 sierpnia) pod Osinami na Lubelszczyźnie. Obiekt latający spadł na pole kukurydzy i eksplodował. W wyniku eksplozji powybijane zostały szyby w pobliskich domach.
Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował później, że obiekt to rosyjski dron, oraz podkreślił, że zdarzenie jest prowokacją Rosji, do której doszło w szczególnym momencie, kiedy trwają dyskusje o pokoju w Ukrainie.
Sprawę wybuchu bada wojsko i prokuratura. W czwartek szef Prokuratury Okręgowej w Lublinie Grzegorz Trusiewicz podkreślał, iż wszystko wskazuje na to, że dron nadleciał z kierunku Białorusi.
W związku z wydarzeniami pod Osinami, w czwartek po południu ambasadzie Federacji Rosyjskiej została przekazana przez polskie MSZ nota protestacyjna.